Twory Mistrza

Ostateczne starcie – twory Mistrza

Mamy weekend, więc to idealny moment, by rozpocząć kolejne Ostateczne Starcie. Tym razem powracamy do samego początku. Skupimy się na dziedzictwie Mistrza, antagonisty pierwszego Fallouta. Wszyscy wiemy, że Mieszkaniec Krypty pokrzyżował jego plany, a go samego zgładził. Jednak zanim do tego doszło, mistrz tworzył nowe istoty, zdolne przetrwać na postapokaliptycznym Pustkowiu.

Jego największym osiągnięciem było wyhodowanie supermutantów. Należy jednak pamiętać, że oprócz nich powołał też do życia floatery (wisielce) i centaury. Teraz pytanie do Was: który z wymienionych mutantów jest według Was najbardziej klimatyczny? Zdecydujcie za pomocą poniższej ankiety.

Jaki jest najlepszy twór Mistrza?

  • Supermutant (63%, 104 głosów)
  • Centaur (27%, 44 głosów)
  • Wisielec (10%, 16 głosów)

Suma głosów: 164

Loading ... Loading ...

Szponix

Redaktor naczelny. Założyciel serwisu, prowadzący go nieustannie od samego początku.

11 thoughts to “Ostateczne starcie – twory Mistrza”

  1. Oczywiscie supermutanty – najbardziej mi przypadl do gustu pierwszy zatarg z nimi w Nekropolis ich masywna budowa i głupota Harry’ego robiły klimat.

  2. Z tego co wiem to Bethesda poczatkowo planowala ze Wisielce wystapia rowniez w Fallout 3 ale ostatecznie zrezygnowano z tego pomyslu i moim zdaniem zupelnie niepotrzebnie bo ciekawie byloby zobaczyc te stwory w 3D

      1. Mysle ze do new vegas wisielce by nie pasowaly tak dobrze jak do trojki no bo w koncu Waszyngton to jakby stolica supermutantow az ciezko uwierzyc ze nie ma tam ani jednego wisielca – wisielce i mutanty i centaury sa nierozlaczni

        1. Wut? Co Ty pierdzielisz? Jaka stolica mutantów? Jeśli coś nią jest to Mariposa, bo tam je tworzono. Na dobrą sprawę nie wiadomo skąd się wzięły w Waszyngtonie. Po prostu Beztesta ich tam powciskała, ile się da.

          Mi bardzo łatwo jest pogodzić się z tym, że w Waszyngtonie nie ma wisielców, bo…
          1. supermutanty z Fo3 wcale nie przypominają tych z Fo1 i Fo2
          2. nie ma tam tez centaurów
          3. to centaury i wisielce zwykle występują razem, supermutanty nie mają nic do tego

          PS: Serio Mikołaj, zacznij w końcu porządnie pisać, bo aż oczy bolą, jak widzę te Twoje byle jak sklecone wypowiedzi. Jak nie zaczniesz pisać zgodnie z regułami języka polskiego, to zacznę usuwać Twoje wypociny.

          1. Przecież centki są w trójce, a floatery i masę innych przeciwników dodasz sobie za pomocą modów.

          2. Formalnie to supermutanci w Waszyngtonie wzięli się z krypty 87 położonej na zachód od stolicy. W tej krypcie za pomocą wirusa FEV były produkowane Centaury oraz supermutanci. Później wydostając się z krypty mutanci rozpanoszyli się po Waszyngtonie i okolicach zaczynając terroryzować powojenną społeczność. W trzeciej części pojawiają się centaury w krypcie 87 oraz w mieście szczególnie w pobliżu jakiś mało znaczących ruin i obok biblioteki arlington. W trójce miały być wisielce nawet ich wiele podgatunków oraz wanamingo i wiele innych osobliwie wyglądających stworzeń. Niestety nie dodano tych mutantów do gry pewnie z powodu , że bethesda nie potrafiła stworzyć ich trójwymiarowych modeli lub nie miała gdzie umieścić ich w grze.

          3. Ja wiem, że wzięły się z Krypty 87. Problem w tym, że (jak większość pomysłów Bethesdy) jest to całkiem bez sensu.

            1. Sposób produkowania supermutantów został wymyślony przez Mistrza po wielu nieudanych próbach. To co widzimy w Fo3 to całkiem inny rodzaj zmutowanych ludzi i IMHO nie powinien być nazywany tak samo, jak te z jedynki i dwójki
            2. W Fo3 zabijamy tylu supermutantów, że nawet gdyby cała populacja Krypty 87 została poddana mutacji, to nie wystarczyłoby po prostu materiału

          4. To prawda, że produkcja mutantów była zupełnie inna w krypcie 87 z tego co widziałem FEV był wprowadzany do izolatek za pomocą drogi powietrznej wentylacją, a w Mariposie mistrz używał drogi wodnej czyli wielkich kadzi z płynnym wirusem. Nie wiem jak wytłumaczyć to ,że w Waszyngtonie jest tyle mutantów przypuszczenia są takie, że mutki porywały wędrowców i mieszkańców pustkowi by zmienić ich w krypcie w podobnych sobie , lecz jest to prawdopodobnie nieprawdziwe bo krypta jest w stosunku do miasta opuszczona ( jest tam tylko kilkunastu mutantów, kilka centaurów i jeden człowiek o imieniu Sid ). Zauważyłem też, że stworzenie supermutanta behemota w krypcie było by niemożliwe z powodu jego wielkich rozmiarów, nie zmieścił by się w korytarzu. Z tego co czytałem na wiki mutanci z wschodniego wybrzeża powstali znacznie wcześniej od tych z zachodu i pod wieloma względami byli tacy sami Ale jednak się między sobą bardzo różnili .

          5. Faktycznie troche przesadzilem z okresleniem „stolica mutantow” – po prostu chcialem podkreslic tym to ze jest ich tam bardzo duzo ale o co ci chodzi ze nie ma tam tez centaurow ? Przeciez w trojce sa centaury i wlasnie z nimi powinny byc wisielce skoro wystepuja razem.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.