| NUMER 1 | Reaktor - polski zin postnuklearny | Strona 12 |
|
,,War, war never changes..." Pierwsze słowa rozpoczynające intro wszystkich Fallout'ów, są chyba jednymi z najbardziej zapadających w pamięć z całej serii. Na całym świecie są ludzie, którym bardzo głęboko utkwiła w umyśle nie tylko ta sentencja, lecz cały świat stworzony przez twórców serii Fallout. Takich maniaków nie brakuje również w Polsce. Dzięki bardzo sprawnie działającej społeczności internetowej powstawało bardzo wiele projektów, inicjatyw itp. Jednym z owoców polskiego Fallout Community, jest organizowany corocznie zlot fanów Fallouta na postradzieckim lotnisku w Stargardzie Szczecińskim, znany wszystkim bardziej pod nazwa OldTown. |
Terenem na którym odbywa się impreza, jest już wcześniej wspominane poradzieckie lotnisko. Bardzo charakterystycznym elementem są opuszczone hangary (część z nich jest wynajmowana przez prywatną firmę, która składuje tam zboże), czy bunkry, okradzione ze wszelkich metalowych elementów. Między innymi w takich bunkrach odbywać będzie się OldTown. Organizatorzy włożyli bardzo dużo pracy w odgruzowywanie tych pomieszczeń, aby nadawały się do użytku. Bunkry to nie jedyne pozostałości po zabudowaniach na terenie imprezy. W centrum miasta znajduje się mały plac, służący w dni targowe za miejsce zawierania wszelkiego rodzaju transakcji handlowych. Osoby wybierające się do Stargardu samochodami, będą mogły je zostawić na parkingu, znajdującym się tuż obok OldTown (ze stróżówki Rangersów, jest na niego dobry widok, co jest gwarantem bezpieczeństwa). Część atrakcji będzie się odbywać poza terenem pierwotnie przeznaczonym na imprezę. Wiele strzelanek, czy LAPR'ów będzie miało miejsce na pobliskich dwóch 3-piętrowych blokach, potocznie zwanych ,,hotelami”.
Zeszłoroczne doświadczenie pokazało, jak bardzo uciążliwe dla wszystkich jest brak wystarczającego zaplecza sanitarnego (jeden toi-toi za wielkiej ulgi nie przyniesie). Ktoś by powiedział, że to przecież miasteczko post-apokaliptyczne, więc nie powinno się wymagać czegokolwiek, ale przecież w tym wszystkim nie o to tak naprawdę chodzi. Jednak ze względu na dość duży koszt wszelkich ,,luksusów", cena wstępu musiała nieco wzrosnąć (chociaż nie tylko to jest tego przyczyną). Marzeniem wszystkich było by umiejscowienie na terenie OldTown beczkowozu, pełnego wody, jednak sprawa nie wygląda prosto, dlatego trzeba się liczyć z faktem, że kąpieli trzeba będzie zażywać w pobliskim jeziorze, oddalonym o ok 40 minut drogi.W tym roku powinna się również zwiększyć liczba prelekcji, konkursów itp. Nagrody, również będą nie gorsze. Kto był rok temu, ten na pewno potwierdzi, że opłacało się nieco wysilić i powalczyć o jakieś zwycięstwo. Kostki, książki, czasopisma, karty itp. są naprawdę miłym upominkiem i jeszcze ciekawszą pamiątką. W post-nuklearnym OldTown funkcjonować będzie kilka ważnych dla życia tego miasta organizacji. Oczywiście każdy zlotowicz, będzie mógł się do nich przyłączyć i czynnie wspierać funkcjonowanie tej społeczności. Jedną z najbardziej interesujących grup będą Rangersi, odpowiedzialni za porządek w mieście oraz za działania zapobiegające narastaniu zagrożenia poza nim. Szeryf Widgetrex, zapowiedział w tym roku bardzo ostrą rekrutację, z której zwycięsko mogą wyjść jedynie ci najlepsi. Dla średniaków miejsca nie będzie. Spowodowane jest to narastającym zagrożeniem ze strony Raider'ów, którzy zapewne po przybyciu zlotowiczów zwiększą znacznie swoja liczebność. Zapowiada się naprawdę ciekawa rywalizacja. Jednym z obowiązków Rangers, będzie zapewnienie ochrony, jakże potrzebnym w świecie gdzie wszędzie jest daleko, Flying Caravans. Jest to kolejna grupa, która będzie potrzebować pomocy przyjezdnych. Bez dostaw jedzenia, picia, broni, wszelkiego rodzaju sprzętu poczynając od zwykłych ciuchów, po zaawansowane części do komputerów, było by naprawdę ciężko przetrwać. Świat OldTown jest naprawdę pełen niespodzianek, tajemnic, a co najważniejsze przygód. Nikt nie powinien się tam nudzić, a wiele osób na pewno będzie błagać o chwile wytchnienia. Ataki Raider'ów, warty Ranger'ów, poszukiwania ukrytych skarbów, strzelanki, walki w ringu, udział w konkursach, prelekcjach, LAPR'ach... Atrakcji można by wymieniać w nieskończoność, ale na pewno każdy wolałby w nich uczestniczyć, niż o nich czytać. Na pierwszy rzut oka, pomysł realizacji takiej imprezy, w zdewastowanym terenie, wydaje się być czymś śmiesznym i nierealnym. Lecz czy w dzisiejszych czasach cokolwiek jest w pełni racjonalne i logiczne ? Naprawdę warto uciec na kilka dni od wszystkich problemów, które trapią nas na co dzień i przenieść się w świat, gdzie nastąpiła apokalipsa i gdzie każdy tak naprawdę może decydować o sobie. Taka brutalna alternatywa dla codzienności, może się okazać skuteczną terapią, na wszystko co złe. OldTown 2006 – Stargard Szczeciński, Kluczewo. Jedyny taki konwent w Polsce ! 21-26 lipca 2006. Grzegorz ,,czechu” Polak |
| <<< | Pierwsza strona | Spis treści |
Reaktor - polski zin postnuklearny. Wszelkie prawa posiada Rudzielec. Kopiowanie bez zgody zabronione. |