
objective_main = {Znajd i uwolnij Sola i Ike, przywdcw caego spoeczestwa}

objective_amanda = {Znajd gogle celownicze Amandy}

objective_edna = {Uyj trucizny Edny, aby zabi dowdc armii Nowego Kocioa}


//player opens the gate
A_gate_hasKey = {Ej ty, nie znam ci. Kim jeste i co tutaj robisz?
\n<rgb:240,230,0>Moesz si przymkn? To logiczne, e nie znasz kadego. Mylisz, e jestem pogaskim szpiegiem, czy co? Klucz sam si nie pojawi w moich rkach.<C->
\nDobra, dobra. Id dalej. I zamknij jeban bram, moesz?}


A_patrol_door = {<Cr>Uruchom alarm! Drzwi od celi s otwarte!<C->}
A_patrol_edna = {Ona nie yje! Rozejrzyj si!}


A_Sol_intro = {Czego chcesz? Na dworze dalej jest jeszcze ciemno. Do egzekucji zostao jeszcze par godzin.
\n<rgb:240,230,0>Hej, uspokj si, jestem po waszej stronie. Burmistrz Victorii wysa mnie po was z misj ratunkow.<C->
\nNaprawd? Do czego by nas niby potrzebowa?
\n<rgb:240,230,0>Wasza dwjka bdzie dowodzi podczas obrony miasta. Powiedzia, e jestecie legendarnymi wojownikami i przywdcami.<C->
\nPo takiej porace? Po tym jak skopali nam dupy w jednym najlepiej strzeonych miast? Nie wydaje mi si, ebymy byli tak dobrzy, jak sobie to wyobraacie. Nie sdz, e istnieje jeszcze jakakolwiek nadzieja na zatrzymanie tej machiny. Jest idealnie nasmarowana, a przede wszystkim, w kurw, wielka. Austin, Houston i Dallas - trzy wielkie miasta czaj si na nas. Na jakiej podstawie twierdzisz, e mamy szans ich pokona?
\n<rgb:240,230,0>Ju odnielimy pewne sukcesy podczas potyczek z nimi. Wcale nie s tacy mocni, jak si wydaj. Ich sia nie ley w liczbach, ich sia opiera si wycznie na postrachu, ktry zasiali w caym kraju. Udao im si nas omami, e z gry jestemy skazani na porak, ale powiem ci jedn rzecz: nie jestemy ani troch. Oni zdaj sobie spraw z tego, e jestemy lepszymi wojownikami od nich. Jeli si zjednoczymy, nie maj z nami najmniejszych szans. A teraz przesta by tak pizd i skocz jcze. Wychodz std razem z tob, czy ci si to podoba, czy nie!<C->
\n<rgb:200,200,200>Ike wchodzi:<C->Ma racj, stary. We si w gars. Idziemy. Nikt z nas nie ma ochoty zawisn dzisiejszego ranka.}

A_failure_sol = {Sol umar, podobnie jak nasze szanse na zwycistwo.}
A_failure_ike = {Ike umara, podobnie jak nasze szanse na zwycistwo.}

A_Sol_bye = {<Jl><img:pics/sol.png>\n<rgb:200,200,170>egnaj, moje miasto. Do nastpnego.<C->}
A_Ike_bye = {<Jl><img:pics/ike.png>\n<rgb:200,200,170>To tylko miasto, bracie. Ale pamitaj, to byo NASZE miasto.<C->}



B_Edna_meet = {Nie jeste std i nie wygldasz mi na czonka Nowego Kocioa. Miasto jest zamknite. Nie da si wej do wewntrz. Co tutaj robisz?
\n<rgb:240,230,0>Hm, mam swoje sposoby. Znalezienie wejcia nie byo nawet trudne. Zanim powiem ci co tutaj robi, najpierw powiedz mi, kim jete TY.<C->
\nNiech ci bdzie. Jestem Edna, lekarka, matka czwrki dzieci. Och, przepraszam, matka jednego dziecka, reszta synw zgina podczas obrony miasta.
\n<rgb:240,230,0>Przykro mi z powodu twojej straty. W porzdku, jestem tu, eby ocali Sola i Ike, twoich przywdcw. Potrzebujemy ich, eby dowodzili podczas obrony Victorii.<C->
\nOch. Akurat ta dwjka przetrwaa. Zawsze im si udaje, niewane, ile osb dookoa by zgino. Trzymaj ich pod kluczem niedaleko std. W zasadzie... to nawet mam ten klucz. Miaam go, ju zanim zrobili z tego domu prowizoryczne wizienie. Ale nie dam ci go. Jeszcze nie teraz. Przysuga za przysug.
\nPrzetrzymuj moj crk, Andy, w szopie na poudniu miasta. W, jak oni to nazywaj, namiocie do jebania. To kara dla mnie za pomaganie naszym rannym onierzom. Nie moesz jej uratowa, chyba e zabijesz wszystkich onierzy w miecie. Ale moesz sprawi, eby czowiek za to odpowiedzialny, ponis surow kar. Zabij dowdc armii. Nazywaj go Zaraz. Powinien spa w jednym z budynkw pnocnej lub wschodniej czci miasta. Chodzi ubrany na biao. We t strzykawk. Jest napeniona siln trucizn, wyjtkowo paskudn. Podaj mu j, jak bdzie spa, a nastpnie patrz, jak uchodzi z niego ycie. Zero walki, zero haasu, zero alarmu, czyli tak, jak lubicie najbardziej.
\n
\n<img:gui/cursor/speech.zar> <b+>[ <b-><Cw>PERSWAZJA<C-><b+>]<b->Prosz, daj mi ten klucz. Nie moesz przedkada swojego dobra i chci zemsty przed dobro wszystkich obywateli Victorii.
}

B_Edna_HIcha = {Dobrze, niech ci bdzie. Trzymaj. Idcie, onierze. Idcie i prowadcie swoj gr dalej. Zapomnijcie o nas - cywilach i naszych problemach, zapomnijcie o cierpieniu, ktre na nas zesalicie. Ale wiedzcie jedno: jeli znajd wasze pokiereszowane ciaa na polu bitwy, nawet nie bd zawracaa sobie gowy, eby sprbowa poskada was do kupy. A teraz odejdcie.}

B_Edna_LOcha = {Mog i to zrobi!}

B_Edna_questCompleted = {<rgb:240,230,0>Udao si, Zaraza jest martwy.<C->
\nAch, dobrze to sysze. Czowiek bez serca nie zasuguje na to, eby y... Tu masz klucz. We go i rb, co masz zrobi.}

B_Edna_dies = {<rgb:240,230,0>Mam nadziej, e nikt tego nie usysza.<C->}


C_Andy = {<rgb:200,200,200>Moda kobieta, pobita i ewidentnie wykorzystana. Jest pozbawiona uczu, wrcz apatyczna.<C->
\nWitaj. Jestem tu po to, eby ci suy. Zrobi, co zechcesz. Powiedz mi, co mam zrobi.
\n<rgb:240,230,0>Wybacz, ale nie mam na to czasu. Ewentualnie w drodze powrotnej.<C->
\nJak sobie yczysz. Ale nigdzie si nie wybieram.}

C_AndyPatrol_hint = {<rgb:240,230,0>Moe, jeli zamkn drzwi, uda mi si zabi tych dwch w rodku, tak, eby nikt nie zauway.<C->}

C_AndyPatrol_fl1 = {Nie powinno ci tu by!}
C_AndyPatrol_fl2 = {Musz j zobaczy... Chce j tylko dotkn.}




B_West_intro = {<rgb:200,200,200>Prosty kole opierajcy si o opat swoimi wielkimi ramionami. Obok kilka kopcw wieo wykopanej ziemi i trzy due dziury, ktre czekaj, aby wypeni je martwymi ciaami. Mczyzna, kobieta, pozbawieni ubra i kosztownoci.<C->
\n<rgb:240,230,0>Kim jeste? Streszczaj si i nie krzycz. Sprbuj jakich sztuczek, a skoczysz w dole.<C->
\n<rgb:200,200,200>Podnis brwi z niedowierzania.<C->Co? Jestem w niewoli, dlaczego mielibycie mnie zabija? To nieopacalne, nie uwaacie?
\n<rgb:240,230,0>Co tu robisz?<C->
\nA nie wida? Chowam martwych. W gwnej mierze mieszkacw. Porzdni ludzie, szkoda ich.
\n<rgb:240,230,0>A nie jest troch za pno? Ju po pnocy.<C->
\nRacja, ju mnie to nuy. Ale nie mog przesta. To musi by teraz skoczone. Nie moemy ryzykowa rozprzestrzenieniem si chorb pochodzcych ze zwok. Pado ju wiele prb, eby przysali nam wicej rk do pracy, ale nie, do brudnej roboty najlepiej nadaj si przecie niewolnicy. 
\n<rgb:240,230,0>Kim oni s?<C->
\nKrzyowcy, rzecz jasna. Przejli miasto. Ju par dni temu. Nie pamitam dokadnie. Przenosz martwe ciaa dzie i noc. Nawet nie uwierzycie, ile ich tu byo. Godziny mijaj, a ja dalej nie widz koca. Groby - brama - groby - brama - groby - brama.
\n<rgb:240,230,0>Brama? Ktra?<C->
\nEm, ta pnocna. Poudniowa i zachodnia dalej s zablokowane. Wschodnia zreszt te, ale kto by si tym przejmowa, skoro jest dziura w cianie, heh. Tylko pnocna nie jest zablokowana, ale z kolei jest zamknita.

\n<img:gui/cursor/speech.zar> <b+>[<b-><Cw>PERSWAZJA<C-><b+>]<b-> Na 100% macie klucz do tej bramy. Moglibycie mi go moe poyczy, prosz?}

B_West_LOcha = {Ej, moment. Nie mog go nikomu dawa. Co jeli zrobisz co gupiego i okae si, e masz mj klucz? Co jeli zamkniesz bram? Nie bdziemy w stanie dosta si do tych martwych cia. Nie da rady, nie mog da ci mojego klucza, wybacz.}

B_West_HIcha = {Hm, tak, mam go. Ale nie wiem, czy to dobry pomys. Dawanie klucza nieznajomej mi osobie nie brzmi zbyt dobrze, ale potrafisz si zachowa, a to ju co. I kulturalnie prosisz. Obiecaj, e nie zamkniesz bramy. Potrzebujemy, eby byo otwarta.
\n<rgb:240,230,0>Obiecuj.<C->
\nZgoda, trzymaj.}

B_West_Walter = {<Jr><img:pics/slaveWest.png><img:pics/walter.png>\n<Cw>West, Walter<Jl><rgb:200,200,170>
\n\nWalter i West patrz na siebi przez chwil. Nawet dusz chwil.
\n\nWalter: Cze, West. Jak tam?
\n\nWest: Wszystko gra. A u ciebie?
\n\nWalter: W porzdku, dziki.
\n\nWpatruj si sobie w oczy, nie mog znale odpowiednich sw, dubi w zbach, drapi si po gowach.
\n\nTy: Mwilicie, e macie par tematw do obgadania.
\n\nWalter: Tak.
\n\nTy: Dobra, musimy spada. Musimy wej i wyj zanim wzejdzie soce, a my dalej nie wiemy, jak wej do rodka.
\n\nWest: Chcesz klucz? Mog da ci mj.
\n\nTy: Serio? Byoby prociej.
\n\nWest: Trzymaj, bierz go. Tylko zostawmy bram otwart, eby mc dalej pracowa.
\n\nTy: Dziki, West. Walter mia racj, porzdny z ciebie go.
\n\nWest: Dziki, Walter.
\n\nWalter: Nie ma za co.
\n\nTy: Idziemy.}



C_patrol_float_1 = {Kto tu by?}
C_patrol_float_2 = {Gdzie wrogowie?}
C_patrol_float_3 = {Mam nadziej, e to tylko art.}
C_patrol_float_4 = {Co to za dwik?}
C_patrol_float_5 = {Ten cie nie wyglda zbyt naturalnie!}
C_patrol_float_6 = {}




E_Walter_brief = {<Jr><img:pics/walter.png>\n<Cw>Walter<Jl><rgb:200,200,170>
\n\nWalter: Dobre, stare La Salle. Pracowaem tu kiedy przez kilka miesicy. Zazwyczaj w tartaku w poudniowo-zachodniej czeci miasta. Czasami pracowaem z braminami, czasami sam byem braminem. Tutejsi mieszkacy zbudowali to miasto z odpadkw. Jeli chc mie nowy budynek, id do lasu i tam zbieraj potrzebne zasoby. Wyobra sobie, jak duo syfu tu kiedy byo.
\n\nZastanawiam si tylko, co stao si z innymi niewolnikami, ktrzy tu pracowali. Mam nadziej, e z Westem wszystko w porzdku. To porzdny kole, zawsze mia duo do powiedzenia.
\n\nTak czy inaczej, chciabym nam jako pomc w dostaniu si do rodka, ale obawiam si, e cztery bramy to nasze jedyne opcje.
<C->}

E_Amanda_brief = {<Jr><img:pics/amanda.png>\n<Cw>Amanda<Jl><rgb:200,200,170>
\n\nAmanda: Skoro ju tu jestemy, potrzebuj si chwil rozejrze. Dobra, chodmy. Suchajcie, jaki temu przegraam w grze. Byam przekonana, ze wygram, sukinsyn musia oszukiwa. Miaam idealne ustawienie i przegraam. To byo dla mnie bardzo wartociowe, prezent od wujka. Moemy tego poszuka?
\n\nTy: Poszuka czego? I gdzie? Posuchaj, co ty gadasz!
\n\nAmanda: Och, przepraszam. Tskni za swoimi goglami celowniczymi. Straciam je u jakiego kupca. Nie pamitam ju, co sprzedawa, ale mia sklep gdzie pod miejscowym szeryfem. Chciaabym wierzy, e on nadal je ma. Och, bagam, musi je mie. I my te musimy! Mog pj sama. Rb, co masz robi, a ja ich poszukam. Co ty na to?
\n\nTy: Nie mog nic obieca.
<C->}

E_Nara_totem = {<Jr><img:pics/nara.png>\n<Cw>Nara<Jl><rgb:200,200,170>
\n\nNara: Wow. Jakim cudem ten totem dalej si tu znajduje, jeli stoi w takim miejscu? Mylaabym, e to bdzie pierwsza rzecz, ktra zostanie rozwalona po przejciu tego miejsca przez zjebw z Nowego Kocioa. A moe to dlatego, e jest taki kruchy... Czy to moliwe, e duchy prbuj go w jaki sposb ukry? Nie mam pojcia. Ale to bardzo ciekawe. Dzikuj, e mogam tu z tob by.
<C->}
