
objective_main = {Bro miasta}
objective_sewer = {Sprawd kanay w poszukiwaniu alianckich saperw}


MISSION_BRIEF = {Obszar gotowy, wszystkie postacie na miejscu. Przekonasz si, czy twj wysiek by wystarczajcy. Tego wieczoru uczestniczye w naradzie z dowdcami, Solem i Ikiem. Oni zajli si przygotowaniem obrony. Wybrali take miejsce bitwy - ruiny opuszczej dzielnicy we wschodniej czci Victorii. Stare mury zostay wzmocnione, okopy s gotowe, a onierze s na swoich pozycjach. Masz przewag, atakujc z ukrycia, ale wrogowie s liczn grup. Zwiadowcy relacjonuj, e armia jest podzielona na cztery plutony. Kady z nich bdzie atakowa tutaj, na lini obrony, aby cakowicie zniszczy nasze siy. Jeli przegramy t walk, przegramy wojn. Wszystko, albo nic. 

\n\nJeli zdoae zdoby sojusznikw, stan do walki. Pomog ci obroni centrum, kiedy Ike bdzie dowodzia lew flank, a Sol praw. Masz radio, aby mc szybko si z nimi komunikowa. 

\n\nTa noc bdzie niespokojna. Wraz ze wschodem soca, wrg wita nowy dzie ogniem artylerii. Nasze proby zostay wysuchane, nie ponielimy duych strat. Majc promienie soca na plecach, wrg rozpoczyna atak. Nadszed czas, by zaj stanowiska.
}


A_Sol_Tactics = {<Jr><img:pics/sol.png>\n<Cw>Sol<Jl><rgb:200,200,170>
\nSol: Nadchodz! Poczekaj, a si zbli i wtedy rozpocznij ostrza. Jeli sposzymy ich, kiedy jeszcze s daleko, mog powrci do ostrzau artyleryjskiego.}

A_Sol_Sewers = {<Jr><img:pics/sol.png>\n<Cw>Sol<Jl><rgb:200,200,170>
\nSol: Egzekutorze, wiem, jak to brzmi, ale musisz posa kogo do kanaw. Posaem tam swoich ludzi, by wysadzili tunele, ale jeszcze nie wrcili. Zauwaylibymy to, lub usyszelibymy. Zapadaby si poowa pola bitewnego. Obawiam si, e co im si stao.}

A_Sol_Victory = {<Jr><img:pics/sol.png>\n<Cw>Sol<Jl><rgb:200,200,170>
\nSol: Nie spodziewaam si, e to wygramy. Dobra robota, Egzekutorze.}


A_End_manpower = {<rgb:200,200,170>Obrocy Victorii atakuj i strzelaj bez wytchnienia. Minuty zdaj si by godzinami, walka toczy si nieprzerwanie. A potem ju aden wrg nie przybywa. Pole bitwy jest spokojne. adnych strzaw, wybuchw, ani okrzykw wojennych.<C->}

A_End_morale = {<rgb:200,200,170>Kada fala atakujcych jest odpierana, padaj jak muchy. Posiki doczaj do bitwy zbyt pno, by wzmocni nacisk na obron, s bezlitonie rozstrzeliwani. onierze na tyach widz, co si dzieje. Nie chc skoczy jak oni. Nie chc bra udziau w tej walce, wycofuj si.<C->}

A_End_leaders = {<rgb:200,200,170>Po mierci wszystkich oficerw, armia zostaje bez dowdztwa. Atak skoczony. Trzeba pozby si niedobitkw i wraca do domu.<C->}



A_Debrief = {<rgb:200,200,170>Po walce, zaczynasz rozmyla.
\n
\nWygralimy bitw, ale czy to wystarczy? Ile czasu minie, zanim przegrupuj si i uderz ponownie? Jak przeciwstawi si tej nierozwanej nienawici?
\nJest sposb, aby skoczy to raz na zawsze. Jeli uda mi si dotrze do ich przywdcy i go unicestwi, bd musieli si podda. A jeli nie, przynajmniej zostan bez kompetentnego dowdcy. Miejmy nadziej.
\nPodczas wczorajszej narady, dowiedziaem si wszystkiego, co trzeba. Naczelny przywdca Krucjaty i ojciec ideologiczny aktualnie przebywa w Vanderbilt, maym miecie na wschd od La Salle. Po tym jak gwna armia zostaa zdziesitkowana i wycofaa si, otrzymaem niepowtarzaln okazj, aby go dopa. Musz to zrobi, zanim wezwie posiki. Kiedy wadcy Houston, Dallas i Austin dowiedz si, e Krucjata bya kompletn porak, na pewno zostawi nas w spokoju.
\nI o to chodzi. Pora uda si do Vanderbilt. Bez opnie, z wyjtkiem zaopatrzenia.}


B_Sapper = {<rgb:200,200,200>Ciko ranny onierz ley na ziemi. Jego nogi s zmasakrowane.<C->
\nPrzyszede za pno! Zaatakowali nas, gdy rozstawialimy dynamity. Nie byo czasu, aby odpowiednio je ustawi. Ani upewni si, czy zburz ciany i...zawal...sufit. Nie mielimy czasu! Bylimy pod ostrzaem. Ustawiem zapalnik bomby i uciekem. Nie byem wystarczajco szybki. Byem zbyt wolny...}


//===================

//C_Avarice = {Zobacz, kto przyszed! Nie chc, by zgin, mamy jeszcze wiele do zrobienia!}
C_Avarice = {Wiesz, kamaem, bye dobrym czowiekiem. Zbyt dobrym, by tu umrze.}

C_Gary = {Ach, bandyci... Jeste kamc, mj przyacielu!}

C_JackDaw = {To moe by nasz koniec, ale zostaniemy zapamitani!}

//Vincent or Ramirez, same text
C_Crimsoner = {Mam pozdrowenia z Fortu Wilsona. Od mojego przeoonego. Ma nadziej, e chocia jedna osoba z mojej jednostki powrci do domu.}

C_Josephine = {Kiedy nastanie czas, powrc, ju ci to mwiam.}

//===================

////nope, I can't get the deaths
//Death_Amanda = {<rgb:240,230,0>I kto teraz jest duchem?<C->}
//Death_Isabel = {<rgb:240,230,0>Kurwa, Isabel!<C->}
//Death_Colin = {<rgb:240,230,0>Nie, nie zawiode mnie Colin.<C->}
//Death_Nara = {<rgb:240,230,0>mier to tylko pocztek, egnaj, Nara.<C->}
//Death_Osbert = {<rgb:240,230,0> Obud si, Samuraju, musimy... O kurwa.<C->}
//Death_Walter = {<rgb:240,230,0>Walter, przepraszam. Twoja lojalno bya inspirujca.<C->}

Death_Ike = {<Jr><img:pics/ike.png>\n<Cw>Ike<Jl><rgb:200,200,170>
\n\nIke: Nie mogam ich duej zatrzyma, przepraszam. Urzd im pieko.}

Death_Sol = {<Jr><img:pics/sol.png>\n<Cw>Sol<Jl><rgb:200,200,170>
\n\nSol: Egzekutorze, przyjmij rozkaz...od...mojego...}

//===================

E_Osbert = {<Jr><img:pics/osbert.png>\n<Cw>Osbert<Jl><rgb:200,200,170>
\n\nOsbert: O, znw widz dobre pole bitwy. By moe po raz ostatni. Wo spalonej skry i brudnych ubra, z kadej strony sycha wybuchy, krzyki i strzay z broni... Stare, dobre czasy. Tylko, e teraz nie musz martwi si o ataki z powietrza, tylko ja i ludzie po drugiej stronie okopw. Wspaniae. Dziekuj, e mnie ze sob zabrae.
\n
\n ku chwale! Boe, bogosaw Ameryk!
<C->}

E_Amanda = {<Jr><img:pics/amanda.png>\n<Cw>Amanda<Jl><rgb:200,200,170>
\n\nAmanda: Boisz si? Tak. To dobrze, czy le? Co ja w ogle tu robi? Nie jestem onierzem, ani wojownikiem. Tylko strzelam do niepodejrzanych celw z daleka. Nawet nie jestem std! Mog w kadej chwili wrci do San Antonio. Do kochajcej rodziny, sucych i niewolnikw.
\n\nTy: Amanda, uspokj si. Znajd sobie miejsce, gdzie wysoko i zaatw ich jeden po drugim. Nie martw si, damy rad. Ty dasz rad. Nie umrzemy tu, nie dzi. 
\n\nAmanda: Skoro tak mwisz. No dobra, zaczynajmy.
<C->}

E_Colin = {<Jr><img:pics/colin.png>\n<Cw>Colin<Jl><rgb:200,200,170>
\n\nColin: Egzekutorze, nie wiem czy mam walczy, czy nie. To nie jest miejsce dla starych i sabych osb jak ja. Lepiej bdzie, jak zostan na tyach i zajm si rannymi. Ale jeli zajdzie potrzeba, chwyc pierwsz lepsz bro i wyceluj w naszych wrogw. Pjd na wojn, jeli mnie na ni poprowadzisz. Wybacz mi, jeli ci zawiod i umr ju w pierwszej fazie.
<C->}

E_Isabel = {<Jr><img:pics/isabel.png>\n<Cw>Isabel<Jl><rgb:200,200,170>
\n\nIsabel: To bdzie najwiszy bj, w jakim kiedykolwiek uczestniczyam. Cholera, mogam si upi.
\n\nTy: Jeli to ci pomoe, to wypij ze dwa kielony.
\n\nIsabel: Chyba artujesz? To za mao, eby si wstawi. Potrzebuj co najmniej caego wieczoru w barze. Pierdoli to. Bd mie wikszy ubaw na trzewo. Przynajmniej bdzie co opowiada dzieciom.
<C->}

E_Walter = {<Jr><img:pics/walter.png>\n<Cw>Walter<Jl><rgb:200,200,170>
\n\nWalter: Traktowae mnie lepiej, ni wikszo poprzednich przeoonych. Zrobi wszystko, by dzisiaj przey. Ponios ci, jeli upadniesz. A jeli umr, pochowaj mnie za twoim domem.
<C->}

E_Nara = {<Jr><img:pics/nara.png>\n<Cw>Nara<Jl><rgb:200,200,170>
\n\nNara: Duchy s niespokojne. Burz si, plcz i... kaj. Sysz je tak wyranie, jak ciebie. Niektre si ciesz i z niecierpliwoci czekaj na wie krew. Niektre s rozzoszczone, poniewa zakcamy ich spokj - a to tylko pocztek, zobaczysz. Te jestem w rozterce. Niby pragn zabi ju kilku sykinsynw, ale z drugiej strony, chc spokoju. Chc samotnoci. Czy zawsze musimy stawia na przemoc? Dua cena, ktr pacimy dla cywilizacji.
<C->}

E_Nara_bear = {<Jr><img:pics/nara.png>\n<Cw>Nara<Jl><rgb:200,200,170>
\n\nNara: Patrz, niedwiedzie! Przyszy nam pomc! Och, ale te futrzaki s sodkie.
<C->}