// float dialog (with portrait): <rgb:200,200,170>
// player: <rgb:240,230,0>
// speech window: <rgb:200,200,200>
// \n<img:gui/btn/Stand_Dn.zar>
// \n<img:gui/btn/Crouch_Dn.zar>
// \n<img:gui/btn/Prone_Dn.zar> 
// \n<img:gui/cursor/speech.zar>
// ================================================


objective = {Zabij przywdc Nowego Kocioa}


//MISSION_BRIEF = {}



A_Nemesis = {Ach, a kt to? Mamy gocia? Zbkan owieczk szukajc stada? Powiedz mi, kim jeste?
\n<rgb:240,230,0>Moesz mwi mi mier.<C->
\nAch, ale to imi jest ju w uyciu. Korzysta z niego mj drogi przyjaciel. Wanie prowadzi atak przeciwko poganom z Victorii.
\n<rgb:240,230,0>Obawiam si, e to nieprawda. Prawdopodobnie... spotkaa go mier.<C->
\nCo? Skd to wiesz?
\n<rgb:240,230,0>Rozmawiasz z osob, ktra prowadzia obron Victorii. Zabilimy wszystkich. A teraz przychodz po ciebie.<C->
\nDoprawdy? Jeli mnie zabijesz, to te zginiesz.
\n<rgb:240,230,0>Zamknij si, porbacu. Zanim ci zabij, chc si czego o tobie dowiedzie. Dlaczego do tego doszo? Dlaczego nas zaatakowalicie?<C->
\nI ty nazywasz mnie porbacem? Jestem czystej krwi potomkiem ludzi, ktrzy opucili Krypt 42! Jestemy ludmi najlepszego sortu. Naszym obowizkiem jest broni wiat przed takimi jak wy. Przed mutantami i heretykami. eby uratowa ludzko. Wyprowadzi j z mroku. Zadba o to, eby historia si nie powtrzya. Zapewni wieczny pokj.
\n<rgb:240,230,0>Pokj? Zabijacie ludzi za wiar!<C->
\nA wy co robilicie przez ostatnie kilka tygodni? No co? Powiedz mi, ilu krzyowcw zabilicie za ich wiar?
\n<rgb:240,230,0>Nie, mam do. To bez sensu. Jeste zalepionym fanatykiem. I umrzesz wiedzc, e to, co robisz, poszo na marne. Twoja krucjata wanie si koczy. To dzie sdu, rozliczenia.<C->
\nPrzekonamy si, heretyckie cierwo!
}

//Be the light through your actions and darkness will disappear around you.
//Being sane or insane is relative.
//The actions of today form the foundations of tomorrow.
//The intelligent know to believe only half of what they hear. The wise know which half.
//It's impossible to lose if you never give up.




A_Nem_dead = {<rgb:240,230,0>wietnie, a teraz pora std spierdala.}


B_patrol_halt = {Sta! To teren zamknity. Prosz poda cel przybycia. Nie rusza si, albo zaczniemy strzela.
\n
\n<img:gui/cursor/speech.zar> Chc tylko porozmawia z waszym dowdc.}


B_patrol_talk = {Chyba nie jestecie na tyle gupi, eby atakowa obstawion baz z wasz liczebnoci, co? Dobra. Zaprowadz was do niego, ale musicie odoy najpierw cae uzbrojenie. eby mie pewno, e jaki kurewsko wyrywny krzyowiec nie uzna was za zagroenie. Boe, jak ja ich nienawidz. Kady si rwie do rozlewu krwi.}

title_B_patrol_hint = {Pokojowe wejcie do rodka}
B_patrol_hint = {<rgb:200,200,170>Jeli chcesz, eby patrolowiec przeprowadzi was przez obz do wrogiego dowdcy, musisz usun z obu doni przedmioty i pancerz ze wszystkich swoich postaci.<C->}

B_patrol_sheathe = {Dobry piesek, teraz za mn.}

B_patrol_fight = {<Cr>Ognia!<C->}

B_patrol_doors = {Dobra, szef jest za tymi drzwiami.}

B_patrol_switch = {Teraz! Zabi ich!}

B_patrol_bribed = {<rgb:200,200,200>Wkadasz onierzowi do rki ma fortun. <rgb:240,230,0>Pom nam.<C->
\nJak mio z twojej strony. Mgbym sobie za to kupi bilet do domu, z dala od tego paskudnego szajsu, ktry nazywacie wojn. Nawet nie musz ci pomaga. Mgbym ci po prostu zabi w tym miejscu i zabra jeszcze wicej skarbw z twojego trucha.
\n<rgb:240,230,0>Ta, moesz prbowa, ale rezultat raczej by ci si nie spodoba. Wanie wracam z pola bitwy, z Victorii. Wasza armia zostaa zmasakrowana i tak si skada, e mam w tym swj udzia.<C->
\nHa, masz szczcie, e nie znam stamtd nikogo. Tak waciwie, to by tam kole, ktry dziaa mi na nerwy ju od paru miesicy. Wic bardzo dobrze.
\n<rgb:240,230,0>A jest jeszcze kto, kogo mog si dla ciebie pozby? Moe jaki dowdca?<C->
\nNiech no pomyl. Jeli Kaznodzieja zdechnie, bdziemy mogli i do domu. Wszyscy. Nie bd nas ciga za dezercj. Chyba podoba mi si twj tok mylenia. Co sdzicie, chopaki? <rgb:200,200,200>Zwraca si do towarzyszy. Robi wielkie oczy, ale kiwaj gowami.<C-> Tak. To co planujesz?
\n<rgb:240,230,0>Zaprowad mnie do tego caego Kaznodziei. Pom mi zaatwi jego obstaw. Zabij go. Co zrobisz pniej ju mnie nie obchodzi, o ile nie sprzedasz mi kulki w plecy. Kady pjdzie w swoj stron. Buka z masem, nie?<C->
\nJeszcze jak. O ile to ogarniemy przed nadejciem posikw. To jestemy dogadani. Zaprowadzimy was do szefa. Udawajcie winiw, dopki nie bdziemy pod jego drzwiami.}


