Crossout

Crossout – jeśli spodobał się Wam Mad Max, to tę grę też polubicie

Crossout, co to?

Właśnie natknąłem się na ciekawą grę. Na razie jest ona w fazie zamkniętej bety, ale już widać, że wygląda bardzo interesująco. Crossout wydaje się być takim Mad Maxem, ale do rozgrywki wieloosobowej. Motto gry to „Zbuduj – Poprowadź – Zniszcz” (org. „Craft – Ride – Destroy”). Można się więc spodziewać, że rozgrywka będzie kładła duży nacisk na samodzielne tworzenie i dostosowywanie pojazdów, by za ich pomocą rozwalać pojazdy innych graczy. Grę tworzy studio odpowiedzialne za War Thunder. Będzie darmowa, ale nie ciężko się domyślić, że znajdą się w niej mikrotranzakcje.

Na razie wydaje się, że gracze będą walczyli nie 1:1, ale w grupach. W chwili obecnej istnieje tylko tryb 8 vs. 8. Twórcy zapowiadają jednak, że dodadzą też inne tryby.

Czytaj więcej

Mad Max: Fury Road wygląda obłędnie bez efektów specjalnych

George Miller słynie z tego, że ponad efekty CGI przekłada efekty praktyczne. Najlepiej to widać w Mad Maxach, które wyszły spod jego ręki. W starszych Maxach od razu widać, że nawet nie próbowano stosować animacji komputerowej. Jeśli chodzi o nowego, cóż, trzeba było pójść z duchem czasu. Mimo wszystko, Miller starał się korzystać z wizualizacji komputerowych w jak najmniejszym stopniu. W Fury Road ograniczają się one zazwyczaj do generowania scenerii. Jeśli ktoś w to nie wierzy, podeślijcie mu poniższy filmik.

Czterominutowy montaż pokazuje sceny z planu zdjęciowego. Bez filtrów, CGI i innych polepszaczy. Dla mnie to czysta poezja. Mad Max: Fury Road mógłby wyglądać dosłownie w ten sposób, a podobałby mi się chyba jeszcze bardziej. Zobaczcie sami.

Mad Max: Fury Road

Mad Max: Fury Road zdobył 6 Oscarów

Wiem, że już wszyscy o tym wiecie, ale newsa napisać trzeba. Dzieło George’a Millera – Mad Max: Fury Road – zdobyło aż 6 statuetek na tegorocznej gali oscarowej. Film został nagrodzony w następujących kategoriach:

  • najlepszy montaż dźwięku
  • najlepszy montaż
  • najlepszy dźwięk
  • najlepsze kostiumy
  • najlepsza scenografia
  • najlepsza charakteryzacja

Postać Maxa znają wszyscy fani postapo, a filmy przedstawiające jego przygody są kultowe. Mam nadzieję, że docenienie najnowszego Mad Maxa wszystkich raduje, a Millera zainspiruje do nakręcenia kolejnych filmów w tym uniwersum.

Czytaj więcej

Mad Max

Miller jednak chce reżyserować kolejne Mad Maxy

Niedawno informowaliśmy Was o tym, że George Miller podjął decyzję o odpuszczeniu sobie reżyserowania kolejnych przygód Szalonego Maxa. Okazuje się, że informacja, która szybko obiegła cały internet nie była rzetelna. Winna jest dziennikarka, która w dużej mierze przekręciła słowa Millera, dodając też do jego wypowiedzi sporo od siebie.

Sprawa była na tyle poważna, że postanowił ją sprostować sam Miller:

Ten wywiad był nierzetelny. Byłem w Nowym Jorku, panował tam istny chaos, a dziennikarka zadawała mi pytania na czerwonym dywanie National Board of Review. Zupełnie przekręciła moje słowa i udostępniła informacje, które są nieprawdą. Powiedziałem, że moim kolejnym filmem nie będzie sequel „Mad Maxa”, a ona uznała, iż nie zamierzam kontynuować mojej przygody z tą marką. Dalsze losy Maxa nie muszą być moją następną produkcją, ale przecież mam jeszcze dwie części do zaprezentowania.

Cieszymy się? No ja myślę! Najnowszy Mad Max został bardzo dobrze przyjęty przez fanów serii i zwykłych kinomanów. Będzie też walczył o nagrodę Oscara w 10. kategoriach.

Mad Max

George Miller nie chce tworzyć kolejnych Mad Maxów

George Miller stworzył postać Szalonego Maxa i wyreżyserował wszystkie filmy prezentujące jego przygody. Każdy fan Fallout zna je bardzo dobrze. Nie tak dawno, w kinach mogliśmy oglądać jego najnowsze dzieło: Mad Max – Fury Road. Film okazał się sukcesem, a w internecie pojawiały się pogłoski o planowanych następnych częściach. Jeśli powstaną one, nie będzie ich reżyserował Miller.

Powodem jego decyzji jest głównie wiek – Miller ma już 70 lat. Wielomiesięczne przesiadywanie na planie jest dla niego zbyt męczące. Zrozumiałe to, jeśli weźmiemy pod uwagę tereny na jakich były prowadzone zdjęcia do Mad Maxów.

Fanów Maxa może pocieszać fakt, że Miller napisał już dwa scenariusze do kontynuacji przygód byłego policjanta australijskiej drogówki. Kolejne filmy mogą więc powstać, nawet jeśli nie będzie on już ich reżyserem. Miejmy tylko nadzieje, że jego następca nie namiesza zbytnio w scenariuszach.