Wczoraj, na platformie YouTube pojawił się prawie godzinny film fabularny osadzony w uniwersum Fallout. Jest to produkcja w 100% stworzona przez fanów, więc naszym obowiązkiem jest ją wypromować. W chwili, gdy tworzę ten wpis, film ma ponad 5000 wyświetleń oraz 750 polubień.
Fallout: Echo’s of The Wasteland to jeden z tych projektów, które przypominają, czym w swojej istocie powinien być fanfilm: oddolną, pełną serca i determinacji próbą opowiedzenia historii w ukochanym uniwersum, bez wsparcia wielkich budżetów czy profesjonalnych ekip. Twórcy – Andrew i Bobby – podkreślają, że film powstał całkowicie non-profit, bez crowdfundingu, sponsorów czy wypożyczonych rekwizytów. Większość kostiumów i sprzętu pochodziła z ich prywatnych zbiorów, a dodatkowe koszty pokrywali z własnej kieszeni.
Jak powstawał film?
Produkcja rozpoczęła się jesienią 2024 roku, kiedy powstał scenariusz i ruszyły pierwsze przygotowania. Co ciekawe, obsadzenie samych siebie w głównych rolach nie było początkowym założeniem. Okazało się to jednak najbardziej praktycznym rozwiązaniem, zwłaszcza że zdjęcia wymagały podróży między stanami. Główne nagrania odbyły się w dwóch turach. Pierwszy tydzień w Karolinie Północnej w marcu 2025 roku oraz kolejny tydzień w Teksasie w listopadzie. Kilka dodatkowych dni poświęcono na ujęcia uzupełniające. Łącznie cały materiał powstał w zaledwie 13 dni zdjęciowych.
Nie obyło się bez problemów
Twórcy nie ukrywają, że produkcja była pełna problemów. Od trudności z lokalizacjami i rekwizytami, przez operatorów rezygnujących w ostatniej chwili. Były też zgubione przesyłki z ważnymi elementami scenografii czy uszkodzone nagrania. Nawet studio odpowiedzialne za dźwięk zostało zniszczone, co wymusiło reorganizację prac. Mimo to Andrew i Bobby doprowadzili projekt do końca, samodzielnie zajmując się większością montażu, efektów i udźwiękowienia.
Efekt ich wysiłku to film, który, choć niskobudżetowy, oddaje ducha klasycznych fanowskich produkcji. Jest nieco surowy, ale szczery i tworzony z miłości do świata Fallouta. Twórcy podkreślają, że mają materiał na co najmniej dwie kolejne części. Jeśli tylko pojawi się zainteresowanie i środki to chętnie je zrealizują.

