
Josh Sawyer o serialu Fallout: „Jedna z najlepszych adaptacji, jakie widziałem”
Josh Sawyer, reżyser Fallout: New Vegas, komentuje serial Fallout i dzieli się opiniami o jego jakości, zmianach względem gier oraz kontrowersjach, które wzbudziły dyskusje wśród fanów.
Kojarzycie Josha Sawyera? Wielu z Was pewnie tak. Dla przypomnienia: Josh to jedna z prawdziwych legend gamingu. Współtworzył takie tytuły jak Icewind Dale i jego sequel, Neverwinter Nights 2 oraz gry z serii Pillars of Eternity. Dla fanów Fallouta jest przede wszystkim reżyserem i głównym projektantem Fallout: New Vegas, a także osobą mocno zaangażowaną w powstawanie wszystkich dodatków do tej gry.
No dobrze, ale czemu się o nim rozpisuję? Niedawno Josh udzielił wywiadu dla kanału The 41st Precinct w ramach podcastu Human Can Opener. Całość możecie obejrzeć na YouTube. W trakcie rozmowy sporo mówił o serialu Fallout, więc pomyślałem, że jego przemyślenia mogą Was zainteresować. Zacznijmy od tego, co reżyser New Vegas sądzi o całokształcie produkcji.
„Myślę, że to niesamowita adaptacja” – powiedział Sawyer, pytany o serial. „Szczerze mówiąc, wiem, że poprzeczka nie zawsze jest wysoko postawiona w przypadku telewizyjnych czy filmowych adaptacji gier wideo, ale myślę, że to z pewnością jedna z najlepszych, jakie widziałem.”
Oczywiście nie wszystko jest idealne. Josh przyznaje, że nie pochwala niektórych zabiegów związanych z fabułą i postaciami, których dokonano w serialu. Jednocześnie zaznacza, że każdy twórca ma swoje wątpliwości, bo proces kreatywny u każdego wygląda inaczej.

Autor: Alecto Chardon – własna praca, licencja CC BY-SA 4.0
„Powiedziałbym, że mam takie krytyczne uwagi albo, jak to bywa, osobiste opinie, przez które mówię sobie: ‘Nie wiem, czy posunąłbym fabułę w tym kierunku albo nie wiem, czy zrobiłbym to z tą postacią’. Ale zawsze tak jest – każdy pisarz spojrzy na coś i pomyśli: ‘Nie wiem, czy zrobiłbym to’. Nie sądzę, żeby to była prawdziwa krytyka.”
Na temat zmian względem gier
Jednym z największych zarzutów wobec serialu jest okazjonalny brak spójności z wydarzeniami przedstawionymi w grach. Produkcja potrafi błędnie przedstawić położenie niektórych miejsc albo wprowadza wydarzenia, które nie mają sensu z punktu widzenia linii czasu. Sawyer został zapytany również o tę kwestię. Podając przykład, odniósł się do słynnego obrotu wieży w kształcie T-Rexa Dinky’ego, który w grze spogląda w przeciwną stronę niż w serialu.
„Rozumiem, dlaczego tak to zrobili” – mówi. „Osobiście nie byłem tym specjalnie zirytowany. Może ludzie powiedzą, że zdradziłem Fallouta albo coś w tym stylu. Ale nie wiem, myślałem, że to bardzo dobra reprezentacja wielu kultowych rzeczy, które w nim widać. Jestem bardzo ciekaw, jak to się rozwinie. Nie mam żadnych informacji o jego przyszłości, ale myślę, że to prawdopodobnie jedna z najlepszych adaptacji serii gier wideo, jakie widziałem w telewizji lub filmie. I nie mogę się doczekać kolejnego sezonu!”
No cóż, trudno nie przyznać racji Joshowi. Fakty są takie, że serial Fallout to rzeczywiście ogromny sukces – jeden z największych hitów Amazon Prime. A skoro tak, to jest to jak najbardziej jedna z najlepszych adaptacji gier wideo w historii, niezależnie od tego, jak bardzo (lub jak mało) trzyma się kanonu przedstawionego w grach.
A Wy? Zgadzacie się z opiniami Sawyera, czy uważacie, że jest zbyt pobłażliwy?

