Czy enklawa jest zła ?

Ten temat zawiera 6 odpowiedzi, ma $s, i został ostatnio zaktualizowany przez  Drako_Schiffer 1 rok, 8 miesiące temu.

Przeglądają 7 wpisy - 1 przez 7 (z 7 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • #5703

    Mikolaj123
    Participant

    Czy według was Enklawa w serii fallout jest do reszty zła? Bo moim zdaniem nie jest z wyjatkiem ich bezwględnego sposobu działania. Moim zdaniem nie jest zła bo robi zło w imieniu ogromnego dobra. To fakty ze porwali dzikusów z arroyo , zabili wielu niewinnych ludzi itp. ale przeciez czy pustkowia nie wymagaja wlasnie tego ? Brutalności ? Przeciez Bractwo Stali tez czasem jest bezwzgledne chociazby w fallout new vegas zabijaja wszystkich kto zauwazy ich patrol koło bunkra. Gdyby w falloucie 2 enklawa nie zostala zniszczona to uratowałaby caly swiat – moze i zgineloby wielu niewinnych ale pomyslcie o tym ze juz nikt by nie ginal na pustkowiach ,nie byloby kazadorow ,szponow smierci,bandytow ,a gdy cały glob byłby oczyszczony to ludzkosc moglaby na nowo zyc normalnie ,rozmnazac i rozwijac cywilizacje – byc moze USa powrociloby do dawnej swietnosci. Zabicie tych wszystkich ludzi nie ma porownania z tym co mozna bylo w ten sposob osiagnac. MOim zdaniem to ze powszechnie uwaza sie ze enklawa to czyste zlo to bzdura. Co prawda niektorzy ich czlonkowie pokroju np tego świra Horrigana to zło ale to nic w porownaniu z tym co oni robili dla ludzkosci. Co o tym myslicie ?

    #5704

    szymkow171
    Participant

    Enklawa uważała się za bastion „Czystej Ludzkości” i błędnie postrzegała wszystkich mieszkańców pustkowi za mutantów. Enklawa uznała za cel eksterminację wszystkich mutantów (czyli również mieszkańców pustkowi). Dlaczego uważasz to za słuszne? Jakby jakaś tajna organizacja wybiła twoją rodzinę i znajomych uważając ich za mutantów czy też uznawałbyś to za słuszny czyn? Enklawa nie dążyła do eksterminacji Szponów Śmierci, w zasadzie to je hodowała i przy pomocy zmodyfikowanego F.E.V (a później urządzeń kontrolujących mózg) używała ich jako maszyny do zabijania. Bractwo było bezwzględne, ale nie miało na celu eksterminacji mieszkańców pustkowi tylko pozyskiwać przedwojenną technologię, a w New Vegas było takie brutalne z powodu wojny z RNK wywołanej przez Joannę Tibbet (swego czasu prezydenta republiki). Enklawa nie była by zdolna odrodzić całkowicie cywilizacji, ponieważ zawsze pojawią się bunty i rebelia, czyli również kolejne wojny. Większość członków Enklawy to naziści, ale były wyjątki np. Ocalali z NV

    #5736

    Mikkun
    Participant

    Tak, tu się muszę zgodzić z szymkowem (chyba tak to się odmienia :D)-cel nigdy nie uświęca środków.III Rzesza też miała „szczytny” cel i starając się go osiągnąć zabiła miliony-a to zdecydowanie nie było dobre.Swoją drogą wydaje mi się, że Enklawa była po części wzorowana na hitlerowcach.Dlaczego? Jakby się przyjrzeć można dostrzec kilka analogii.
    Tak więc podsumowując-tak Enklawa jest zła.

    #5786

    Anonim

    Enklawa to bydlaki i tyle w temacie. Szymkow i Mikkun dobrze napisali.

    #5824

    F3VATS
    Participant

    Hmmmmm ja to się zawsze zastanawiałem…. Kto na pustkowiach świata Fallouta jest dobry czy zły… biorąc pod uwagę że prawo i rządy nie istnieją… zdarzają się tylko samozwańczy przedstawiciele „Prawa” którzy innym na siłę narzucają swoje zasady…. Więc ogólnie są 2 możliwości albo wszyscy są zli albo wszyscy są dobrzy… ale cóż punkt widzenia zależy od punktu siedzenia… Enclava, Bractwo (zależy jeszcze który odłam), NCR czy legion… każda z tych frakcji na swój sposób bierze wszystko siłą i narzuca innym swoje zasady albo po prostu ich eliminuje w ten czy inny sposób 😀 Enclava ma po prostu fajniejsze zabawki xD

    #5945

    Enklawa enklawa czy oni są źli ?
    Sądzę że po nich że to ludzie dziwnej ambicji dla pustkowi. Oni nie zdają sobie sprawy że przez wielką wojnę w 2077 zginęło może 97% ludzi na całym świecie albo więcej a ta ludność która żyje z nimi włącznoie z nimi są niedobitkami wojny. Oni kiedy jest taki kryzys i anarchia chcą obrócić świat do góry nogami oczyszcając świat z ludzi nie czystych nienrozumieją że świat jaki był kiedyś nie będzie taki w przyszłości. Oni nie naprawiają świata który będzie musiał to robić przez dziesiątki lat.
    Ale powiem że ich technologia może temu pomóc bo są na naprawdę wysokim poziomie tylko powinni zmnienić nastawienie.
    Mają więc plusy i minusy

    #6329

    Drako_Schiffer
    Participant

    Może odkopuję temat, ale muszę się wypowiedzieć widząc ten temat by podsumować wszelkie wątpliwości.

    Enklawa w gruncie rzeczy nie była zła, chyba że wrzucamy wszystkich do jednego worka. Zły był Rząd USA, oraz najwyżsi rangą żołnierze [czyt. Secret Service].
    Może od początku, tak będzie najlepiej.

    Enklawa była początkowo organizacją skupiającą polityków oraz wyższych wojskowych zastanawiających się nad losem ludzkości. Początkowo tworzyli projekty przesiedlenia na inną planetę [obecność wahadłowca Quetzel w San Francisco jest dowodem] oraz projekt Krypt [drugi dowód]. Krypty początkowo miały chronić ludzi przed zagładą by ci mogli z postnuklearnego świata, wraz z Enklawą odlecieć z zdewastowanej ziemii. Jednakże pojawiły się problemy.

    Pierwszym byli agresywni kosmici których istnienie Enklawa kamuflowała. Na drodze stanęła im organizacja znana jako „Quaere Verum” która za wszelką cenę chciała skompromitować rząd Enklawy oraz skontaktować się z obcymi którzy porwali nawet Senatora USA [sic!]! I tak zostali zniszczeni nim okazali ludzkości „swoją” prawdę o Enklawie. W czasie przed wojną, rząd zadecydował by Krypty stały się narodowym eksperymentem społecznym.

    Jak wiadomo, Enklawa uciekła na Platformę Wiertniczą jeszcze PRZED 2077 rokiem ponieważ to oni zdołali zkontratakować nuklearny atak Chin. Do roku 2161 Enklawa obserwowała Krypty ale nie ingerowała w ich działanie. Po tym czasie, do władzy doszedł Dick Richardson [nie mylić z antagonistą w F2], skorumpowany, nacjonalistyczny polityk który wbił do głowy wielu żołnierzom i naukowcom oraz obywatelom iż ludzie na ziemii to mutanci, bez szans.

    W roku 2220 do władzy doszedł Dick Richardson Junior, syn poprzedniego Prezydenta. Jego zapędy okazały się jeszcze groźniejsze. Nie dość iż nakazał wyprodukowanie neurotoksyny FEV, to poświęcał swoich ludzi oraz innych do testowania broni i pancerzy wspomaganych. Jak wiadomo, Dick J.R. poszedł z dymem w 2242 roku. JEDNAKŻE dowodem na istnienie niewinności był doktor który stworzył FEV a także wypuścił go do wentylacji Platformy, zauważając jaki ogromny błąd popełnił podczas dziesięcioleci badań nad wirusem.

    Tudzież zaczyna się fabuła Fallouta 3.

    Eden jest taki jak Richardson, łączy cechy wszystkich dyktatorów. Ale pojawia się inna postać, Pułkownik Autumn. Miał zamiar włączyć oczyszczalnik by móc odbudować Enklawę. Na jego drodze stanęło Bractwo, które, niestety; traktowało w większości tak samo ludzi żyjących na Pustkowiach tak jak Enklawa. Co lepsze, obie frakcje miały ten sam cel, ale Starsi Bractwa zamiast zbratać się z Enklawą w jedną siłę przeciwko Edenowi, woleli być egoistami i sami przejąć ów kompleks.

    Bractwo też nie popisało się na Pustkowiach Mojave.

    I tu wniosek: Enklawa sama w sobie nie była zła. Tak jak wspomniałem na początku, wszystko było winą jedynie rządzących którzy nie mogli się oderwać od stereotypów. Na ich drodze stawali jednak ludzie, którzy widzieli w innych pobratymców.

  • Autor
    Wpisy
  • #5703

    Mikolaj123
    Participant
    • Offline

    Czy według was Enklawa w serii fallout jest do reszty zła? Bo moim zdaniem nie jest z wyjatkiem ich bezwględnego sposobu działania. Moim zdaniem nie jest zła bo robi zło w imieniu ogromnego dobra. To fakty ze porwali dzikusów z arroyo , zabili wielu niewinnych ludzi itp. ale przeciez czy pustkowia nie wymagaja wlasnie tego ? Brutalności ? Przeciez Bractwo Stali tez czasem jest bezwzgledne chociazby w fallout new vegas zabijaja wszystkich kto zauwazy ich patrol koło bunkra. Gdyby w falloucie 2 enklawa nie zostala zniszczona to uratowałaby caly swiat – moze i zgineloby wielu niewinnych ale pomyslcie o tym ze juz nikt by nie ginal na pustkowiach ,nie byloby kazadorow ,szponow smierci,bandytow ,a gdy cały glob byłby oczyszczony to ludzkosc moglaby na nowo zyc normalnie ,rozmnazac i rozwijac cywilizacje – byc moze USa powrociloby do dawnej swietnosci. Zabicie tych wszystkich ludzi nie ma porownania z tym co mozna bylo w ten sposob osiagnac. MOim zdaniem to ze powszechnie uwaza sie ze enklawa to czyste zlo to bzdura. Co prawda niektorzy ich czlonkowie pokroju np tego świra Horrigana to zło ale to nic w porownaniu z tym co oni robili dla ludzkosci. Co o tym myslicie ?

    #5704

    szymkow171
    Participant
    • Offline

    Enklawa uważała się za bastion „Czystej Ludzkości” i błędnie postrzegała wszystkich mieszkańców pustkowi za mutantów. Enklawa uznała za cel eksterminację wszystkich mutantów (czyli również mieszkańców pustkowi). Dlaczego uważasz to za słuszne? Jakby jakaś tajna organizacja wybiła twoją rodzinę i znajomych uważając ich za mutantów czy też uznawałbyś to za słuszny czyn? Enklawa nie dążyła do eksterminacji Szponów Śmierci, w zasadzie to je hodowała i przy pomocy zmodyfikowanego F.E.V (a później urządzeń kontrolujących mózg) używała ich jako maszyny do zabijania. Bractwo było bezwzględne, ale nie miało na celu eksterminacji mieszkańców pustkowi tylko pozyskiwać przedwojenną technologię, a w New Vegas było takie brutalne z powodu wojny z RNK wywołanej przez Joannę Tibbet (swego czasu prezydenta republiki). Enklawa nie była by zdolna odrodzić całkowicie cywilizacji, ponieważ zawsze pojawią się bunty i rebelia, czyli również kolejne wojny. Większość członków Enklawy to naziści, ale były wyjątki np. Ocalali z NV

    #5736

    Mikkun
    Participant
    • Offline

    Tak, tu się muszę zgodzić z szymkowem (chyba tak to się odmienia :D)-cel nigdy nie uświęca środków.III Rzesza też miała „szczytny” cel i starając się go osiągnąć zabiła miliony-a to zdecydowanie nie było dobre.Swoją drogą wydaje mi się, że Enklawa była po części wzorowana na hitlerowcach.Dlaczego? Jakby się przyjrzeć można dostrzec kilka analogii.
    Tak więc podsumowując-tak Enklawa jest zła.

    #5786

    Anonim
    • Offline

    Enklawa to bydlaki i tyle w temacie. Szymkow i Mikkun dobrze napisali.

    #5824

    F3VATS
    Participant
    • Offline

    Hmmmmm ja to się zawsze zastanawiałem…. Kto na pustkowiach świata Fallouta jest dobry czy zły… biorąc pod uwagę że prawo i rządy nie istnieją… zdarzają się tylko samozwańczy przedstawiciele „Prawa” którzy innym na siłę narzucają swoje zasady…. Więc ogólnie są 2 możliwości albo wszyscy są zli albo wszyscy są dobrzy… ale cóż punkt widzenia zależy od punktu siedzenia… Enclava, Bractwo (zależy jeszcze który odłam), NCR czy legion… każda z tych frakcji na swój sposób bierze wszystko siłą i narzuca innym swoje zasady albo po prostu ich eliminuje w ten czy inny sposób 😀 Enclava ma po prostu fajniejsze zabawki xD

    #5945

    Kolekcjoner Pustkowi
    Participant
    • Offline

    Enklawa enklawa czy oni są źli ?
    Sądzę że po nich że to ludzie dziwnej ambicji dla pustkowi. Oni nie zdają sobie sprawy że przez wielką wojnę w 2077 zginęło może 97% ludzi na całym świecie albo więcej a ta ludność która żyje z nimi włącznoie z nimi są niedobitkami wojny. Oni kiedy jest taki kryzys i anarchia chcą obrócić świat do góry nogami oczyszcając świat z ludzi nie czystych nienrozumieją że świat jaki był kiedyś nie będzie taki w przyszłości. Oni nie naprawiają świata który będzie musiał to robić przez dziesiątki lat.
    Ale powiem że ich technologia może temu pomóc bo są na naprawdę wysokim poziomie tylko powinni zmnienić nastawienie.
    Mają więc plusy i minusy

    #6329

    Drako_Schiffer
    Participant
    • Offline

    Może odkopuję temat, ale muszę się wypowiedzieć widząc ten temat by podsumować wszelkie wątpliwości.

    Enklawa w gruncie rzeczy nie była zła, chyba że wrzucamy wszystkich do jednego worka. Zły był Rząd USA, oraz najwyżsi rangą żołnierze [czyt. Secret Service].
    Może od początku, tak będzie najlepiej.

    Enklawa była początkowo organizacją skupiającą polityków oraz wyższych wojskowych zastanawiających się nad losem ludzkości. Początkowo tworzyli projekty przesiedlenia na inną planetę [obecność wahadłowca Quetzel w San Francisco jest dowodem] oraz projekt Krypt [drugi dowód]. Krypty początkowo miały chronić ludzi przed zagładą by ci mogli z postnuklearnego świata, wraz z Enklawą odlecieć z zdewastowanej ziemii. Jednakże pojawiły się problemy.

    Pierwszym byli agresywni kosmici których istnienie Enklawa kamuflowała. Na drodze stanęła im organizacja znana jako „Quaere Verum” która za wszelką cenę chciała skompromitować rząd Enklawy oraz skontaktować się z obcymi którzy porwali nawet Senatora USA [sic!]! I tak zostali zniszczeni nim okazali ludzkości „swoją” prawdę o Enklawie. W czasie przed wojną, rząd zadecydował by Krypty stały się narodowym eksperymentem społecznym.

    Jak wiadomo, Enklawa uciekła na Platformę Wiertniczą jeszcze PRZED 2077 rokiem ponieważ to oni zdołali zkontratakować nuklearny atak Chin. Do roku 2161 Enklawa obserwowała Krypty ale nie ingerowała w ich działanie. Po tym czasie, do władzy doszedł Dick Richardson [nie mylić z antagonistą w F2], skorumpowany, nacjonalistyczny polityk który wbił do głowy wielu żołnierzom i naukowcom oraz obywatelom iż ludzie na ziemii to mutanci, bez szans.

    W roku 2220 do władzy doszedł Dick Richardson Junior, syn poprzedniego Prezydenta. Jego zapędy okazały się jeszcze groźniejsze. Nie dość iż nakazał wyprodukowanie neurotoksyny FEV, to poświęcał swoich ludzi oraz innych do testowania broni i pancerzy wspomaganych. Jak wiadomo, Dick J.R. poszedł z dymem w 2242 roku. JEDNAKŻE dowodem na istnienie niewinności był doktor który stworzył FEV a także wypuścił go do wentylacji Platformy, zauważając jaki ogromny błąd popełnił podczas dziesięcioleci badań nad wirusem.

    Tudzież zaczyna się fabuła Fallouta 3.

    Eden jest taki jak Richardson, łączy cechy wszystkich dyktatorów. Ale pojawia się inna postać, Pułkownik Autumn. Miał zamiar włączyć oczyszczalnik by móc odbudować Enklawę. Na jego drodze stanęło Bractwo, które, niestety; traktowało w większości tak samo ludzi żyjących na Pustkowiach tak jak Enklawa. Co lepsze, obie frakcje miały ten sam cel, ale Starsi Bractwa zamiast zbratać się z Enklawą w jedną siłę przeciwko Edenowi, woleli być egoistami i sami przejąć ów kompleks.

    Bractwo też nie popisało się na Pustkowiach Mojave.

    I tu wniosek: Enklawa sama w sobie nie była zła. Tak jak wspomniałem na początku, wszystko było winą jedynie rządzących którzy nie mogli się oderwać od stereotypów. Na ich drodze stawali jednak ludzie, którzy widzieli w innych pobratymców.

Przeglądają 7 wpisy - 1 przez 7 (z 7 w sumie)

Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.