Fallout Monopoly

Monopoly: Fallout dostępne w polskiej wersji

Jeszcze przed premierą czwartego Fallouta Bethesda zaczęła sypać falloutowymi gadżetami. Kolekcjonerzy mieli w czym wybierać. Pojawiła się wtedy też falloutowa wersja znanej na całym świecie gry Monopoly. Informowaliśmy Was o tym. Wtedy planszówka była dostępna w angielskiej wersji językowej. Teraz możecie w nią grać po polsku. Gra kosztuje 149 zł. W skład gry wchodzi:

  • 6 kolekcjonerskich figurek prosto ze zrujnowanego Bostonu: Pistolet 10mm, MiniNuke – Grubas, Butelka Nuka-Cola, Hełm od pancerza wspomaganego, Figurka Vault Boy, Brama Schronu 111,
  • Plansza Monopoly: Fallout zawierająca lokalizacje ze wszystkich czterech gier z serii Fallout,
  • Domy i hotele przemianowane na Osady i Schrony,
  • Karty “Ależ z Ciebie S.P.E.C.J.A.Ł.” i “Przewodnik Przetrwania Mieszkańca Schronu”,
  • Banknoty z kapslem,
  • Instrukcja

Szponix

Redaktor naczelny. Założyciel serwisu, prowadzący go nieustannie od samego początku.

18 thoughts to “Monopoly: Fallout dostępne w polskiej wersji”

  1. “Plansza Monopoly: Fallout zawierająca lokalizacje ze wszystkich czterech gier z serii Fallout” – czyli z F, F2, F3 i NV? Bo przecież F4 próbuje być wszystkim, tylko nie Falloutem.

  2. I znow ten falloutowy konserwatyzm…Jesli możesz to odpowiedz mi proszę na jedno pytanie:Czy grałeś w fallouta 4? Podejrzewam że nie ,bo najwiecej hejtują ci ,którzy nie grali.Dlaczego uważasz,że Fallout4 nie jest falloutem z prawdziwego zdarzenia ?Dlatego ,że nie zrobilo go black isle, czy dlatego ze nie ma tam przestarzałego systemu walki turowej?Byc moze tego nie zauważyłeś ,ale nie żyjemy w latach 90-tych i musimy iść z duchem czasu , a nie zagrzebywać sie w “jedynej słusznej” części tej gry.

    1. LOL, a Ty grałeś w Fallout 4? Czego tam nie ma:
      – ciekawej fabuły
      – interesujących postaci
      – zróżnicowanych zadań
      – możliwości wpływu na świat gry
      – wyborów moralnych
      – spójności świata
      – przemyślanych i ciekawych dialogów

      Co jest:
      – strzelanie
      – ułatwienia
      – prowadzenie gracza za rączkę
      – więcej strzelania
      – powtarzalne zadania
      – budowanie domków
      – strzelanie

      Dzięki za takie “iście z duchem czasu”. Wolę pograć w Mass Effecta. Tam też jest dużo strzelania, ale przynajmniej nie traktuje się gracza jak niedorozwoja.

    2. LoL – “przestarzały system walki turowej” – wzruszający przykład ignorancji…
      Tymczasem Wasteland 3 ufundowane w ciągu 48h na figu.

    3. Brak walki turowej to najmniejszy problem i zresztą nie jest to najważniejszy czynnik Fallouta. Fallout to przede wszystkim cRPG, od którego należy oczekiwać wciągającego i klimatycznego postapokaliptycznego świata, który wypełniony jest wyrazistymi postaciami, ciekawymi miejscami i brutalną, brudną rzeczywistością, w której każdy dzień to walka o przetrwanie, każda spotkana postać to potencjalny sukinsyn, który odstrzeli ci łeb w zamian za kilka marnych kapsli.
      Sorry winnetou, ale F4 to gra tak bardzo uproszczona i na tyle nudna, że nawet narzekanie na F3 w okolicach premiery nie było takie uzasadnione jak jest w przypadku czwórki. Skopane dialogi, miałka fabuła, postacie, dążenie w stronę strzelanki i rozwałki no kurwa dla kogo jest ta gra? Dla 13-latków? Dla ludzi, którzy chcą się odprężyć po pracy? To już lepszą grę pod kątem fabularnym i klimatycznym potrafią stworzyć zwykli zapaleńcy, którzy po godzinach tworzą mody. Problem w tym, że nie mają kasy aby móc robić to standardowym trybem i nad tym bardzo ubolewam, bo wolałbym aby pojawiały się produkcje, które przede wszystkim trzymają poziom, który F4 skutecznie obniżył.

  3. W fallouta 4 gralem ,w przeciwieństwie do niektórych tutaj. Co do tego, czego w Falloucie 4 nie ma… Interesujące postacie są (np.Curie), zróżnicowane zadania ( Jangcy i jej kapitan) również.Wpływać na świat gry możemy poprzez wybór całkiem od siebie różnych frakcji.
    Przy F4 spędziłem prawie 100 godzin i nie uważam , że byl to czas stracony.
    Podsumowując -jedyną wadą F4 wedlug Was jest tylko i wyłącznie to, ze nie został zrobiony przez Black Isle,tylko przez Bethesdę ,która miała własną (i moim zdaniem dobrą)koncepcję.

  4. W falloucie 4 nie ma mroku, poczucia izolacji, po prostu brakuje mu unikatowego klimatu z pierwszych dwóch części. Poza tym jest płytki (fabularnie) grałem w niego jakieś 30 godz, ale ostatnie 10 to już była męka. Wątki stały zaczęły być powtarzalne i debilne idź zabij wszystko co się rusza i na drzewo nie spier…., przynieś to czy tamto. Nuda i przewidywalność. Owszem było kilka ciekawych historii ale to tylko nieliczne przypadki, tonęły one w morzu bezsensownej treści którą twórcy zawarli w grze chyba z braku chęci, byle dobrze zareklamować i jak najwięcej sprzedać w pierwszym rzucie. A to pod jakim szyldem jest robiona gra to nie ma najmniejszego znaczenia liczy się to czy zespół wkłada serce w swoją prace czy tylko liczy kasę.
    A ten mainkraft w postaci rozbudowy osiedli miałby sens gdyby wpływał na rozgrywkę, gdyby zależało od tego nasze postępy w grze albo nawet przetrwanie (np. więcej niebezpiecznych ataków na nasze osiedla, możliwość ograbienia nas z dobytku i sprzętu itd.) Fallout 4 jest też śmiesznie łatwy w Falloucuie 2 natomiast mieliśmy namiastkę taktyki w trakcie walki, trzeba było się czasem nieźle nakombinować żeby wyjść cało z opresji. I można by wymieniać jeszcze długo ale to niema sensu każdy niech gra w to co mu się podoba. Dla mnie Fallout 4 jest słaby i marnie wypada na tle pierwszej i drugiej części.

  5. @Mikkun – przepraszam, że odpowiem pytaniem na pytanie: grałeś w Fallouta 1/2? Albo chociaż NV? F4 ma tyle wspólnego z Falloutem, co Tactics (który w przeciwieństwie do F4 jest przynajmniej bardzo dobrą grą taktyczną).

  6. Grałem we wszystko oprócz tacticsa ,i dobrze sie przy tym bawiłem, zwlaszcza przy dwójce i NV.Moim zdaniem nie mozna porównywać F4 i pierwszych falloutów.To są dwie zupełnie różne produkcje ,dwie zupełnie różne koncepcje.
    A teraz ponowię pytanie:Czy grałeś w F4?

    1. “Moim zdaniem nie mozna porównywać F4 i pierwszych falloutów.To są dwie zupełnie różne produkcje ,dwie zupełnie różne koncepcje.”
      No i sam przyznałeś, że to jest coś zupełnie innego, a oburzasz się, jak inni to stwierdzają. Fuck logic 😀

  7. “Oburzam”sie ,ponieważ spotkałem sie tutaj z twierdzeniem, że Fallout 4 nie jest Falloutem.Moim zdaniem jest.Poza tym między jedynką a czwórką jest prawie 20 lat różnicy więc chyba nie ma nic dziwnego w tym że F4 odbiega od waszego “jedynego słusznego”falloutowego wyobrażenia.

    1. Pomiędzy “jedynką”, a NV jest niewiele mniej, a jednak NV pozostaje Falloutem, a nie są to “dwie zupełnie różne produkcje, dwie zupełnie różne koncepcje”. A głównie na tym bazuje cały hejt F4. Jako gra F4 wpisuje się w średnie ramy obecnego poziomu gier, ale Fallout z niego żaden. Nie wystarczy grze nadać odpowiedni tytuł i umożliwić bohaterowi założenia pancerza wspomaganego w scenerii postapokaliptycznej, by grę można było nazwać Falloutem. Z tym, że do Bethesdy jeszcze to nie dotarło.
      Sto razy bardziej klimatyczny jest już Awaken (mod do F:T) oraz nieukończony Darkfall. F4 przy nich to krewny, który nawet na zdjęciu odstaje od reszty rodziny, choć przedstawia się tym samym nazwiskiem i twierdzi, że miał tego samego pradziadka.

  8. Moim zdaniem NV jest zupelnie inny od jedynki ,choć można tam zauważyć wiele ukłonów w stronę starych części.A rozmawiając z ludźmi podobnymi Tobie coraz bardziej utwierdzam sie w przekonaniu, że czegokolwiek bym nie powiedział i tak was nie przekonam.Tymbardziej, ze na 90 % nie grałeś w F4. Wiesz, oglądanie gameplay’ów i czytanie niepochlebnych recenzji to nie wszystko.Żeby wypowiadać się na dany temat trzeba mieć jakąś wiedzę-a Ty jej nie masz bo w F4 nie grałeś.Jak już mówiłem, pierwsze Fallouty byly dobrymi grami 20 lat temu.Jak sam stwierdziłeś, jedynka jest “pradziadkiem” czwórki. Trzeba iść z duch czasu ,a nie tkwić w latach 90tych i zachwycać się tą samą grą od 20 lat.
    A tak marginesie to cały znany mi hejt F4 bazuje(w skrócie) na tym,że nowy Fallout nie jest jedynką. A Twoje porównanie ,choć tak kwieciste ,że sam Homer by sie nie powstydził ,nie ma większego sensu.

    1. Ale Ty ciężki jesteś… Przecież piszą Ci ludzie i ja też napiszę… przeszedłem wszystkie części nawet 4, do końca i fallout 4 nie jest falloutem, bo jest shooterem, płytkim… Za to new Vegas, jest głębokim RPG, mamy mnóstwo wyborów i konsekwencje, mamy system reputacji i inne systemy które na siebie wpływają, mamy kupę dialogów i od naszego charakteru zależy czy dostajemy plus jeszcze do nawet 4 linijek do wyboru, zależnych od perki. Podczas robienia zadania, możemy jeszcze się zastanawiać i skończyć je na 4 inne sposoby niż nam się to wydawało za słuszne.. Mamy pełno medykamentów i skutków różnych noszonych rzeczy, oraz dbałość o sen, jedzenie i picie, mamy lekarzy z wszczepami, mamy gangi z przywódcami z którymi możemy pertraktować, opowiadać się postronach najmniejszych osad, jest ich ponad 10 spokojnie i w każdej mamy jakiś tytuł. Pancerz wpływa na to jak frakcje nas traktują. No i pierwsza lepsza misja: można pomóc gangowi przejąć miasteczko i mieć od nich misje i profity, bądź na odwrót, co wiąże się z tym jak będzie na nas patrzyć całę społeczeństwo i komentować… pokaż mi gdzie to jest w czwórce? gdzie są cechy? gdzie reputacja? gdzie dodatkowe dialogi? nie ma!nie grałeś w NV ani 1, ani 2, na 100% nie grałeś i nie widziałeś na oczy… nie przekonam Cię bo nawet ich nie lizłeś skoro tak piszesz o 4…. tak samo mi mafia 3 się podobała bo nie jestem fanem pierwszych części tak Ty jesteś fanem 4 shotera bo nie grałeś w poprzednie tylko czytałeś recki ,a to nie wszystko. pograj sam i się przekonasz, a nie wmawiasz ludziom, że nie grali w 4… grałem do saemgo konca wyciągnąłem z niego wszystko by nie być gołosłownym. Są fajne rzeczy ppotwierdzam, ale proporcja, to jedna rzecz na 100 innych kt,ore koło klimatu fallouta nie stały. Gdyby ich nie było wcale to bym nie wytrzymał do końca, jednak masz racje, są ze 4 fajne rzeczy, jak animacja i nowoczesny wygląd gry czy postacie i osady jak dobra dzielnica, jednak są to tylko łądne wydmuszki w których powtarzamy wciąż to samo, nie używając naszych ukochanych falloutowych perek…. koniec kropka fanie czwórki 🙂

  9. Fallout 4 nie jest nowoczesną grą, ma przestarzałą grafikę, “kukiełkową” fizykę i szpetne animacje. Nowoczesną grą można nazwać Wieśka trzeciego ale nie Fallouta 4 którego twórcy zrobili na zasadzie odświeżenia starego silnika graficznego z trzeciej części. Fallout 4 to typowe, bezwstydne odcinanie kuponów i wyciskanie kasy z naiwnych dzieciaków. Zresztą sam się nabrałem na kampanie reklamową tej gry i przez pierwsze godziny gry naiwnie wierzyłem, że to będzie coś dobrego. Niestety im dłużej grałem tym bardziej się przekonywałem że ta gra nie ma duszy, jest tylko pustą fasadą, a w środku szit.
    Gra z mnóstwem błędów, niedorobiona ( np. tekstury mokrych powierzchni gdy pada deszcz również w budynkach pod dachem, budowa umocnień osad na które nikt nie napada a nawet jeśli już to się zdarzy to i tak osady poradzą sobie bez tych umocnień, posprzątałeś osadę, jak fajnie sobie odpocząć w łóżeczku obok trupa który leży tam już kilka tygodni. itp), brak konsekwencji dokonywanych wyborów podczas rozmów z npc ( jakiej odpowiedzi byśmy nie udzielili to i tak spowoduje ona prawie zawsze ten sam rezultat), główny wątek banalny i przewidywalny.

  10. Widzę, że niektórzy lepiej wiedzą ode mnie, w co grałem,a w co nie grałem 🙂 W takiej sytuacji chyba oodpuszczę. Właśnie dotarło do mnie ze to nie ma sensu. Pozdrawiam wszystkich fanów fallouta 🙂

    1. wiedzą? Facet, to Ty zarzucasz ludziom, że nie grali w 4 bo ją krytykują 🙂 W takiej sytuacji ja zrobiłem Tobie to samo, żebyś zobaczył jakie to głupie 😛 ale do rzeczy, grałem w 4, całutką i przeszedłem ją 1 i pół raza i tylko dlatego tak długo bo tak jak napisałeś, są fajni towarzysze, lokacje i nawet misje typowo falloutowe, ale jest ich tak mało jakby były tylko puszczeniem oka do fanów. Konkretnie, misje w dobrym sąsiedztwie i diamond city, przez chwile nawet uwierzyłem, że właśnie zaczyna się prawdziwy fallout, ale nie, po zrobieniu misji w tych miastach, reszta, to idź, zabij, przynieś, albo wybierz jedną z zawsze tylko 4 opcji dialogowych które prowadzą do tego samego. Już nawet nie chce wspominać o misjach generowanych jak w jakimś mmo… o New Vegas już napisałem w poprzednim poście więc, nie bd Ci tłumaczył ile systemów od siebie zależnych tam jest i jak bardzo trzeba się wczuć i pilnować statystyk. Pograj koniecznie i nie przekuj dialogów, bo nie o to chodzi w RPG, zwłaszcza w falloucie, bo mam wrażenie, że ludzie chwalący 4 część, a krytykujący new vegas, chyba grają dla strzelania, a nie czytania, bądź słuchania

      1. Ja nikomu nic nie zarzuciłem, tylko wyciągnąłem wniosek:) -zapytałem się gościa 3 razy czy grał w F4 i nie otrzymałem odpowiedzi.
        Poza tym,żeby było jasne – ja w żadnym momencie nie krytykuję New Vegas ani innych części. Staram się tylko powiedzieć ,że F4 jest wg mnie dobrą grą,której nie należy z miejsca spisywać na straty tylko dlatego że zrobiła ją Bethesda. Ale jak już wspomniałem to nie ma sensu. Nie zamierzam się teraz licytować o to, kto w co grał. Wystarczy mi to,że wiem w co grałem.
        Pozdrawiam 🙂

Dodaj komentarz