Historia Iana

Autor: Sebastian Olko

Ta opowieść została napisana przez Sebastiana Olko informacje które zwiera są w pewnym stopniu zaczerpnięte z „Polskiej Biblii Fallouta Wydania Świątecznego”. Większość informacji została zaczerpnięta z gry Fallout inne informacje są wymyślone przez autora. Życzę miłego czytania.

Krypta 15, z tego co wiemy miała ona otworzyć się 50 lat po zamknięciu, wiemy również że owa krypta była zamieszkała przez ludzi o innych poglądach i ideologiach. Pewnego dnia wydarzyła się w krypcie straszna rzecz. Owego dnia nic nie zapowiadało tragedii, każdy zajmował się tym co miał za zadanie. Dzieci w tym czasie były w szkole. Ian miał wtedy 9 lat. Gdy lekcje się skończyły dzieci szły się pobawić. Lecz nagle u głównych drzwi rozległ się straszny huk. Rozległ się alarm. Strażnicy pobiegli pod główne drzwi, reszta wpadła w panikę. Ian był obok głównych drzwi. To, co zobaczył śniło mu się przez całe życie. Mianowicie zobaczył on z trzydzieści postaci uzbrojonych w przeróżne miniguny i bazooki, ale to nie byli zwykli ludzie mieli oni jakieś 3 metry wysokości, skóra ich była zielona i pokrywały ją mięśnie. Właściwie po niecałej minucie można było zobaczyć na podłodze krypty porozrzucane różne kończyny. Gdy Ian to zobaczył przeraził się okropnie. Patrzył się jak wryty w szczątki strażników. Lecz szybko się ocknął i szybko pobiegł szukać nowej kryjówki, bo w tej z której obserwował mutantów było niebezpiecznie mutanci mogli tam w każdej chwili przyjść. Ian był zwinny, więc się szybko ukrył. Znał, wiele zakątków krypty o których prawie nikt nie miał pojęcia.
W tym czasie mutanci użądlili sobie prawdziwą zabawę: wymordowali prawie wszystkich mieszkańców a tych, których nie zabili wzięli do niewoli. Ian nie wiedział po co. Mutanci zostali w krypcie jeszcze trzy dni i zniszczyli wszystko co się dało, zabrali amunicję i jedzenie. Ian w tym czasie siedział w ukryciu. Był bardzo głodny, ale przede wszystkim miał chęć zemsty, lecz był jeszcze bardzo mały i słaby. Gdy mutanci się wynieśli Ian od razu wyszedł z ukrycia. Był bardzo przestraszony. Na podłodze leżały rozszarpane zwłoki ludzi z krypty. Nie znalazł ani jednego żywego człowieka. Lecz znalazł on pistolet Desert Eagle i mnóstwo amunicji do niego (widocznie mutanci uznali tą broń za bezwartościową), odkrył również że mutanci nie znaleźli zapasów pozywania, które były przeznaczone na czarną godzinę. Ian postanowił zamieszkać w krypcie (a raczej w tym co z niej zostało), do momentu ukończenia 14 lat. Dni mijały lecz Ian nie zapomniał co się stało przed kilkoma latami w jego sercu była zemsta, stawał się coraz silniejszy i zręczniejszy, codziennie ćwiczył strzelanie ze swojego pistoletu. W końcu Ian skończył 14 lat i zaczął się przygotowywać do wyjścia przygotowywania trwały jakieś dwa tygodnie Ian zabrał dużo amunicji do swojego pistoletu i pożywienie którego było pod dostatkiem. Za głównymi drzwiami była wielka jaskinia podejrzewał, że wydrążona na potrzeby krypty.

W jaskini nie napotkał żadnych przeciwników. Gdy wyszedł na powierzchnie ujrzał wielką radioaktywną pustynie, gdzie niegdzie w oddali można było zobaczyć szkielet drzewa. Ian wyruszył na południowy-wschód. Minęły dwa dni a Ian nic nie znalazł żadnych śladów mutantów, żadnych śladów ludzi i zwierząt. Trzeciego dnia mniej więcej o godzinie 16 położył się zdrzemnąć.
Po chwili obudził go głos kilku nóg przechadzających się obok niego. Powoli otworzył oczy i zboczył trzy wielkie skorpiony spacerujące obok niego (widocznie uznały go za trupa) wziął pistolet do ręki szybko wstał i zaczął strzelać w nie. Nie miał żadnego problemu z „przerośniętymi skorpionami” po chwili leżały trzy trupy. Od tej chwili Ian zaczął bardziej uważać. Następnego dnia około południa dotarł do wioski. Nazywała się ona Cieniste Piaski. Odpoczął trochę i porozmawiał z Ardeschem przywódcą wioski. Nic nie wiedział o mutantach. Ian wyruszył na poszukiwanie mutantów ale wszędzie nikt o nich nie słyszał, odwiedził dwa miasta o których dowiedział się od mieszkańców Cienistych Piasków były to Złomowo i Hub. I nic się nie dowiedział. W czasie tych wszystkich podróż dużo się nauczył. Był doskonałym strzelcem, szybko i zwinnie się poruszał było tego tak dużo że nie sposób tutaj opisywać wynik był taki że z łatwością poradziłby sobie z szóstką dobrze uzbrojonych bandytów. Lecz po wielu próbach znalezienia mutantów postanowił poczekać na towarzysza z którym odnalazłby i walczył z mutkami.
I tak miały dni i lata aż w końcu pewnego dnia do wioski przybył młodzieniec w kombinezonie krypty, zwiedził całą wioskę i w końcu przybył do Iana długo rozmawiali przybysz powiedział że pochodzi z Krypty 13 i musi znaleźć dla swojej krypty hydroprocesor Ian opowiedział mu o swojej historii i zaproponował że przyłączy się do niego za sto kapslów Ian zgodził się i od tej chwili Ian wraz z Maxem bo tak nazywał się przybysz stanowili zespół. Max powiedział towarzyszowi że muszą oczyścić pobliskie jaskinie z radskorpionów. Ian się zdziwił lecz oczywiści nie odmówił z radskorpionami poszło bez problemu Ianowi lecz Max miał trochę problemy został raz porządnie ukąszony przez radskorpiona. Lecz z tym tez nie było problemu bo Ian wiedział że tutejszy doktorek szuka odtrutki na jad lecz według niego jest potrzebna do niej sama trucizna skorpionów więc po zabiciu zrywali im ogony. I rzeczywiście gdy wrócili doktorek szybko sporządził odtrutkę. Minął dzień i nasi bohaterowie wyruszyli w drogę do Złomowa, byli bardzo gorąco żegnani przez mieszkańców i obiecali że kiedyś wrócą jeszcze do Cienistych Piasków.

Droga była spokojna nie napotkali żadnych przeciwników oprócz jednego małego stadka kretoszczórów i trochę większego radskorpionów, po jakimś tygodniu dotarli do Złomowa było to dość duże miasto porównując je do Cienistych Piasków, otoczone było murem z wraków samochodów i innym złomem. Właściwie od razu poszukali jakiegoś pokoju na noc bo było już ciemno, a byli potwornie zmęczeni, wynajęli pokój i poszli spać. Następnego dnia poszli popytać okoliczną ludność o hydroprocesor. Nikt nie chciał z nimi rozmawiać leciały teksty „nie rozmawiam z obcymi” itd. W końcu pewien miły człowiek odesłał ich do burmistrza ten nic nie wiedział, ale zaoferował im różne bronie i pancerze do kupna lecz oni nie mieli kapslów. Gdy wychodzili z domu burmistrza wszedł pewien mężczyzna i zaczął strzelać do burmistrza, Ian wraz z Maxem szybko odstrzelili mu łeb. Burmistrz lekko ranny bardzo im dziękował i opowiedział o Gizmo i jego kasynie. Mianowicie Gizmo prowadził kasyno w Złomowie i miał ochotę na fotel burmistrza robił jeszcze całą masę nielegalnych interesów. Ów zamachowiec był jego człowiekiem. Burmistrz zaproponował, że gdy uda im się znaleźć dowody na to że Gizmo chce zabić Burmistrz pozwoli im wybrać sobie co chcą z jego sprzętu. Ian i Max zgodzili się. Dostali dla pomocy od burmistrza pluskwę. Poszli do Gizma i zaproponowali mu zabicie burmistrza a on im dużą nagrodę oczywiście wszystko nagrali i poszli do burmistrza. Podziękował im, pozwolił wybrać co chcą. Ian wziął pancerz skórzany, a Max karabin Winchester. Gdy już mieli wychodzić Burmistrz zaproponował im uczestnictwo w ataku na Gizma, powiedział również że będą mogli znowu wybrać co chcą. Zgodzili się. Gizmo miał słabą ochronę bez problemu sobie poradzili. Tym razem Ian wybrał Winchester, a Max pancerz skórzany. Zostali jeszcze tam dwa dni i wyruszyli do Hub. Z Złomowa do Hub była niewielka droga. Przybyli tam po dwóch dniach wędrówki i bez większych problemów. Hub było to duże miasto handlarzy nasi bohaterowie dowiedzieli się o wielu rzeczach między innymi o karawanach tutejszych handlarzy które dziwnie giną miejscowa bibliotekarka spytana o hydroprocesor i kryptę odpowiedziała że sprzeda im holodysk opowiadający o pobliskiej krypcie. Okazało się że owa krypta leży pod ruinami miasta o którym dowiedzieli się wcześniej od pewnego człowieka. Miejsce to zwane był Nekropolis i zamieszkiwane przez istoty na które mówiono ghule. Następnego dnia po tym jak bohaterowie dowiedzieli się o Nekropolis wyruszyli tam. Dotarli tam drugiego dnia rano po wyruszeniu. Nekropolis nazwa ta w pełni okazywała istotę tego miejsca, było to bowiem ogromne miasto tylko że całe zrujnowane. Gdzie niegdzie przechadzały się istoty które właściwie nie miały skóry były całe białe w niektórych miejscach czerwone chyba z krwi. Gdy Max cokolwiek się ich spytał nie odpowiadały. W pewnym miejscu zobaczył zejście pod ziemię pomyślał może tam znajdziemy kogoś bardziej życzliwego i poszli w dół. Łazili po tych tunelach i łazili aż w końcu znaleźli ghula który chciał z nimi rozmawiać miał na imię (o ile mnie pamięć nie myli) Harold opowiedział im o historii tego miejsca i spytany przez Maxa czy mają hydroprocesor powiedział że mają, lecz jest im potrzebny ponieważ zepsuła się pompa wodna (czy cos w tym rodzaju) Max zaoferował że pomoże ghulom naprawić pompę w zamian za hydroprocesor ghule się zgodził.

Lecz Max nie miał ochoty im tego naprawiać. Odezwało się w nim wtedy coś złego i postanowił ukraść im hydroprocesor. Poszli więc dalej i dalej tunelami, aż w końcu znaleźli wyjdźcie na powierzchnie. Ale nie z tej strony co weszli. Zobaczyli tam gromadkę ghuli i… paru mutantów! Ian, gdy to zobaczył, miał chęć się na nich rzucić, lecz tego nie zrobił. Powstrzymał się. Pomyślał że zrobi to później. Najpierw dokończy zadanie z Maxem, które się właśnie kończyło. Okazało się że mutanci są głupi jak pień. Max przekonał ich że są ghulami i wpuścili ich do pomieszczenia z hydroprocesorem. Od razu go zabrali i się stamtąd wynieśli. Następnie wyruszyli do Krypty 13. Ian towarzyszył jeszcze Maxowi. Miał go opuścić gdy ten znalazł hydroprocesor, lecz chciał jeszcze raz zobaczyć prawdziwą kryptę. Do krypty dotarli po trzech tygodniach. I od razu spotkali się z nadzorcą. Max długo rozmawiał z Nadzorcą, ale Iana przy nim nie było ponieważ nie był członkiem krypty. Po jakiejś godzinie Max wyszedł i powiedział Ianowi, że ma nowa misję na pustkowiu, Ian powiedział mu że nie będzie mógł mu towarzyszyć, bo znalazł wrzeszczcie mutków. Max opowiedział mu o jego następnym zadaniu. Mianowicie miał on zniszczyć wszystkich mutantów i ich laboratorium. Ian spytał się go o to laboratorium a Max odpowiedział mu że nadzorca doszedł do wniosku że mutantów jest za dużo i nie mogłyby się tak szybko rozmnażać naturalnie. Ian wreszcie zrozumiał po co mutanci brali w niewolę ludzi z krypty. Po to żeby zapewne zmienić ich w mutantów. Po tygodniu Ian z Maxem znowu wyruszyli na pustkowie. Wcześniej jednak odwiedzili Cieniste Piaski. Gdy tam przybyli okazało się że córka Ardescha został porwana przez (o ile się nie mylę) chanów. Max z Ianem od razu wyruszyli do ich obozu. Dotarli tam jeszcze tego samego dnia i nareszcie wypróbowali nową broń o której wcześniej nie pisałem. Kupili ją w Hubie. Broń spisała się znakomicie rozwalali po kolei każdego chana aż w końcu nie został ani jeden. Szybko uwolnili Tandi (córkę Ardescha) i wrócili do Piasków. Ardesch dziękował im z całego serca. Ale oni po dwóch dniach gorąco żegnani (znowu) wyruszyli po raz drugi do Nekropolis. Gdy dotarli do Nekropolis nie było już ghulów leżały tylko ich martwe ciała Max przejął się tym bardzo bo według niego była to jego wina. Przeszli jeszcze raz tunelami ale tam również same trupy. Wyszli na powierzchnię a tam same trupy i… mutanci! Przeżyli może to oni zabili ghulów prawdy Max niedowidział się nigdy ale on i tak uważał się za winnego i żałował bardzo tego co zrobił. Ale nie było czasu na przemyślenia bo gdy mutanci zobaczyli Maxa i Iana zaczęli od razu do nich strzelać mieli oni dużo lepsze uzbrojenie i było ich więcej dużo więcej lecz byli bardzo i to bardzo głupi walka trwała cały dzień wiele blizn przybyło naszym bohaterom lecz w końcu uporali się z mutantami. Gdy Max szukał jakiś danych na temat mutantów nagle pojawił się jakiś mutant na nieszczęście nie zauważył go ani Max ani Ian. Mutant już miał strzelać do Maxa gdy nagle Ian to zobaczył i pobiegł szybko w kierunku mutanta i odwrócił jego uwagę mutant odwrócił się i przyładował w niego serią z miniguna gdy Max to usłyszał szybko wyjął swojego miniguna którego zabrał jednemu z mutków i rozwalił mutanta. Lecz było już zapóźno Ian zdążył tylko wysapać że Max był jego największym przyjacielem i żeby go pomścił po tych słowach wzionął ducha. Historia Iana z Krypty 15 tutaj się kończy lecz historia Maxa znanego bardziej jako „Przybysz z Krypty” będzie jeszcze długo, długo trwała. Ian został zapamiętany jako dobry uczciwy wojownik, który był przyjacielem i to wielkim przyjacielem „Przybysza z Krypty”.

Szponix

Redaktor naczelny. Założyciel serwisu, prowadzący go nieustannie od samego początku.