Aby zapewnić jak najlepsze wrażenia, korzystamy z technologii, takich jak pliki cookie, do przechowywania i/lub uzyskiwania dostępu do informacji o urządzeniu. Zgoda na te technologie pozwoli nam przetwarzać dane, takie jak zachowanie podczas przeglądania lub unikalne identyfikatory na tej stronie. Brak wyrażenia zgody lub wycofanie zgody może niekorzystnie wpłynąć na niektóre cechy i funkcje.
Przechowywanie lub dostęp do danych technicznych jest ściśle konieczny do uzasadnionego celu umożliwienia korzystania z konkretnej usługi wyraźnie żądanej przez subskrybenta lub użytkownika, lub wyłącznie w celu przeprowadzenia transmisji komunikatu przez sieć łączności elektronicznej.
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest niezbędny do uzasadnionego celu przechowywania preferencji, o które nie prosi subskrybent lub użytkownik.
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do celów statystycznych. Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do anonimowych celów statystycznych. Bez wezwania do sądu, dobrowolnego podporządkowania się dostawcy usług internetowych lub dodatkowych zapisów od strony trzeciej, informacje przechowywane lub pobierane wyłącznie w tym celu zwykle nie mogą być wykorzystywane do identyfikacji użytkownika.
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest wymagany do tworzenia profili użytkowników w celu wysyłania reklam lub śledzenia użytkownika na stronie internetowej lub na kilku stronach internetowych w podobnych celach marketingowych.
To było niesamowite że grając na Pentium 133Mhz lokacje wczytywały się po kilka minut, a jednak człowiek grał o życie. Czas ładowania zawsze się wykorzystywało by zrobić kanapki, herbatę albo iść do WC. Dziś to by chyba już nikt nie miał takiej cierpliwości. Wtedy człowiek się cieszył że, że gra w ogóle ruszyła. Dziś jest tragedia jak w grze nie ma 60 kl/s
To ja grałem na 486 dx4/100 i chyba w DOS uruchamiałem – dwie wersje były zdaje się, pod Windows nie wiem czym się różniło. Bywało wolno xD Ale i tak klimat powodował, że nie szło się oderwać.
Ja przygodę z Falloutami zaczynałem późno, bo od Tacticsa. Tak mi się spodobał, że łyknąłem po nim F2, a na końcu część pierwszą. Dzięki temu cała seria stała się dla mnie strawna w erze wchodzącego 3D. A od sprzętowej strony – miałem wtedy chyba Athlona XP 2000, albo jeszcze jakieś Pentium III.
Ja też na Pentium 133MHz ogrywałem Fallout’a. Pamiętam jak dostałem płytkę z CD-Action i była to jedna z pierwszych moich gier na PC. Niestety młody wiek oraz totalny brak rozumienia języka angielskiego, uniemożliwił mi wtedy granie, ale sama gra głęboko zakorzeniła się w mojej głowie. Ten niepowtarzalny klimat chodził za mną do czasu wydania polskiej wersji w serii Extra Klasyka. Oj tak, to była gra wyjątkowa. Zresztą do dzisiaj jest… Najważniejsza i najlepsza gra mojego życia. Często do niej wracam i choć więcej czasu spędziłem przy części drugiej, to jedynka pozostaje dla mnie tą najważniejszą i najlepszą.