UncleMroowa rozprawia się z Fallout 4

Znany i lubiany Mroowa nakręcił wreszcie filmik, w którym rozkłada na czynniki pierwsze najnowszego Fallouta. Całość trwa ponad 36 minut. Oczywiście oprócz narzekania jest też trochę pochwał, jednak stanowią one tę „mniejszą połowę”.

Ogólnie odniosłem wrażenie, że opinia autora filmiku znacznie pokrywa się z tym, co napisano w naszej recenzji Fallout 4.

Zapewne niektórzy z Was zadają sobie pytanie: po co oglądać takie rzeczy, tyle czasu po premierze gry. Ano, czasami miło jest posłuchać kogoś, kto potrafi swoją opinię dobrze uargumentować.

Fallout 4 - lepsze tekstury

Tekstury w wyższej rozdzielczości dla Fallout 4

Ktoś jeszcze gra w Fallout 4? Jeśli są takie osoby, to pewnie zainteresuje je informacja, że Bethesda planuje udostępnić paczkę, w której będą się znajdowały tekstury w wyższej rozdzielczości. Taką informację zamieszczono na Facebooku.

Paczka ma być dostępna w następnym tygodniu. Trafi ona do graczy korzystających z platformy Steam. Oznacza to, że skorzystają z niej tylko ludzie grający na PCtach. Na razie nie wiadomo nic na temat konsol.

Niby wszystko fajnie i wypada się cieszyć, ale czy to nie za późno. Ja osobiście zakończyłem moją przygodę z Fallout 4 dawno temu i nie zamierzam powracać do gry tylko dlatego, że ma ona wyglądać ładniej. Bardziej bym docenił lepsze tekstury, gdyby były dostępne od razu, z premierą gry.

Logo BlackIsle

BlackIsle planowało stworzyć Fallouta w pełnym 3D

Powszechnie wiadomo, że studio BlackIsle (twórcy oryginalnych Falloutów) specjalizowało się w grach RPG z rzutem izometrycznym. Poza naszą ulubioną serią, maczali też palce przy grach takich jak Baldur’s Gate, Planescape: Torment, czy Icewind Dale. Okazuje się, że BlackIsle roważało stworzenie trzeciego Fallouta na silniku 3D.

Nie chodzi o Van Buren

Od dawna wiemy, że prace nad trzecią odsłoną serii prowadzono w studiu BlackIsle. Projekt nazywał się „Van Buren” i miał być klasycznym RPGiem z rzutem izometrycznym, ale na nowym silniku. W sieci można nawet znaleźć grywalne dema tej nieukończonej gry. Tutaj nie chodzi jednak o nią.

Kilka dnie temu ekipa brytyjskiego oddziału IGN, przeprowadziła wywiadFergusem Urquhartem, legendarnym projektantem Fallout 2. Teraz jest on CEO studia Obsidian. Fergus zdradził kilka ciekawych szczegółów dotyczących prac nad trzecią odsłoną serii.

Planowaliśmy porzucić 2D i przenieść nasz silnik do 3D i zaczęliśmy nawet prace z technologią trójwymiarową zwaną NDL.

Niestety nigdy nie ukończono tego projektu. Zagorzali fani serii wiedza, że Interplay (właściciel studia BlackIsle) zbankrutował, prawa do Fallouta kupiła Bethesda i to ona w 2008 roku zrobiła to, czego nie zdołali zrobić oryginalni twórcy – stworzyła i wydała Fallout 3.

Cały wywiad znajdziecie w filmiku na stronie IGN.

Fallout 2 seks formuła

Fallout 2 zawiera formułę na udany seks

Zapewne pamiętacie, że w Fallout 2 gracz mógł przespać się z kilkoma postaciami niezależnymi. Ba! Chętni mogli nawet spróbować szczęścia w biznesie porno. Można się domyślić, że w takiej pracy liczą się zarówno cechy naturalne jak i umiejętności nabyte. Ale jak na ich podstawie ocenić wartość aktorską kandydata? Tym w Fallout 2 zajmowała się seks formuła.

Przepis na udany seks stworzył Chris AvelloneTom French. Zwłaszcza ten ostatni wykorzystał w tworzeniu formuły swoje prywatne doświadczenia. Oto, co powiedział na ten temat:

Spotykałem się z pewną dziewczyną, której podobał się gość wyglądający lepiej ode mnie. Pomyślałem sobie, że w takim razie charyzma musi tutaj odgrywać większą rolę. 

Jak wygląda formuła?

Jest to po prostu równanie matematyczne. W jego skład wchodzą wartości czterech atrybutów: charyzmy, zręczności, wytrzymałości i siły. Każdy z atrybutów ma inną wagę. Są one mnożone przez różne zmienne, następnie dzielone przez 100. Na samym końcu dodawane są różne modyfikatory wynikające z profitów.

Więcej informacji przedstawia filmik, który znajdziecie na końcu newsa.

Czytaj więcej

Fallout Tactics: BoS

Moderator przedstawia – Fallout Tactics [cz. 1]

Witam drogich czytelników. Dzisiaj poruszymy temat dotyczący młodszego brata klasycznych części; mowa o Fallout Tactics, który [niestety bądź „stety” zależnie od preferencji czytelnika] nie został uznany za oficjalną część kanonu postapokaliptycznej quasi-przyszłości.

W części tej już nie liczyło się kształtowanie tylko jednej postaci i młócenie ze wszystkiego co miało sprawny spust. Tu potrzebne było taktyczne i rozważne myślenie, podejmowane decyzje zaś kształtowały cały świat w którym przyszło nam walczyć, a sama walka była trudna ponieważ broń zacinała się a nasi żołnierze z łatwością mogli pożegnać się z życiem. Gra nie zdobyła popularności, zbytnio odbiegając [głównie] od technologii który była w poprzednich częściach. Nie oznacza to jednak, iż moderzy o niej zapomnieli. Oto cztery modyfikacje do Fallout Tactics, które uprzyjemnią nam czas podczas służby w szeregach Bractwa… bądź niekoniecznie tam służąc. Zapraszamy do lektury!

Czytaj więcej